Strona 2 z 24 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 258

Wątek: Motory na szlaku

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Browar
    Nie nadymaj się Doczu,jaja sobie robię,nie będę również strzelał z łuku,procy,kuszy ani z karabinu do motocyklistów
    słowa "głupi pomysł" skierowane były bardziej do inicatorów takich przedsięwzięć niż do Ciebie personalnie.
    Cytat Zamieszczone przez Browar
    zachowałem rewolucyjną czujność
    I to jest podstawa
    http://www.doczu.pl

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,642

    Domyślnie

    Ja chodze po górach, Doczy chodzi po górach, Browar chodzi po górach, a SG to co? Giry im nie wyrosły czy jak? Na moje, to oni mogliby też łazić, motory to niech sobie mają, jak ci co łażą coś by nie-tak zauważyli. Widzi mi się, że oni to ze zwykłego lenistwa i obiboctwa tak śmiagają motorami. No bo nawet jeśli kogoś przydybią, to robi się większa sprawa, i sam jeden z SG nie zwiezie na motorze (dajmy na to z Rawki) jakiegoś włuczęgi.

    Co się tyczy drwali... to wiem że to co powiem nie stanowi przełomu w ekonomii ich pracy, ale zdecydowanie bardziej wolałbym stukot siekier
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  3. #3

    Domyślnie Hmm

    Też lubię ciszę i spokój w ostępach, ale z argumentacją Barnaby się nie zgodzę. Turysta musi dany odcinek przejść tylko raz dla przyjemności, strażnik musi go pokonać kilka razy dziennie, w każdych warunkach. W dawnych czasach do pilnowania analogicznej długości granicy SG potrzebowała znacznie więcej ludzi.

    Trzeba się z obecnością pojazdów SG, czy BdPN pogodzić.

    Ja tam z quadami miałem ciekawą przeprawę. Lazłem sobie z Łupkowa do Rawek, namiotując nielegalnie po drodze. Pewnego wieczora miałem strasznego lenia i nie chciało mi się schodzić z grzbietu. Wiedziony przeczuciem zdecydowałem się jednak zleźć.

    Jakież było moje zdziwienie, gdy w nocy słyszałem quady na granicy i rano zobaczyłem ślady w miejscu mojego niedoszłego noclegu. Wyruszyłem wcześnie, aby mieć zapas czasu - jakaś 5 rano chyba była. Kwadrans później spotkałem SG - kicha straszna- najbliższa cywilizacja to ok 2 h w każdą stronę.

    Panowie wypili ze mną herbatę i zjedli czekoladę, po czym ostrzegli mnie przed konsekwencjami noclegu przy granicy. Jakby mnie złapali straszni leśnicy - to bym zadyndał. ;-)

    Dwie godziny później spotykam turystę. Jakiś plecak, moro i uśmiechnięta morda. Pogadaliśmy sobie trochę, człowiek wskazał mi kilka źródełek i miejsc na namiot. Ostrzegł przed SG, po czym pokazał legitkę leśniczówki w Balnicy i oddalił się, zostawiwszy mnie z dziwnym wyrazem twarzy na mordzie.
    Pozdrawiam z dalekiej północy,
    Marcin.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Barnaba
    Co się tyczy drwali... to wiem że to co powiem nie stanowi przełomu w ekonomii ich pracy, ale zdecydowanie bardziej wolałbym stukot siekier
    Kazdy by wolał, ale czasy romantycznych Bieszczadów się skończyły (nie tylko zresztą Bieszczadów)
    http://www.doczu.pl

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,642

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ezechiel
    strażnik musi go pokonać kilka razy dziennie
    No nie dam sobie powiedzieć! Jak juz im ciężko, i powiedzmy z bezrobocia się pakują do SG, łażą niby z musu (choć i w to nie wierzę) to zostają jeszcze konie!
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  6. #6

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez Barnaba Zobacz posta
    No nie dam sobie powiedzieć! Jak juz im ciężko, i powiedzmy z bezrobocia się pakują do SG, łażą niby z musu (choć i w to nie wierzę) to zostają jeszcze konie!

    Taaa i w ogóle pasuje ich w skóry ubrać, dzide dać do łapy, zakazać się golić itd.
    Posiedź tu, pomieszkaj a potem chłopie swoje filozofie na wierzch wyciągaj. Gwarantuje Ci, że jak Ci przyjdzie dymać 3ci raz dziennie na jakąś góre a będziesz miał do dyspozycji quada, to choćbyś miał stadnine pełną koni na wyciągnięcie reki - wsiądziesz na quada. A o leceniu "na bucie", w ogóle nie pisze.
    Sława Starym Bogom...

  7. #7
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Fajna stronka. Ja też chcę zostać Wikingiem. Druga nie działa. Wiesz co genialny pomysł z tymi quadami. Po co mam z buta kilka razy w tygodniu zap... pod górę. Kupuję czterokołowca a niech wycieczka za mną sobie pobiega. Trudne jest życie w Bieszczadzie zrozumieją.

  8. #8

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Fajna stronka. Ja też chcę zostać Wikingiem. Druga nie działa. Wiesz co genialny pomysł z tymi quadami. Po co mam z buta kilka razy w tygodniu zap... pod górę. Kupuję czterokołowca a niech wycieczka za mną sobie pobiega. Trudne jest życie w Bieszczadzie zrozumieją.
    No wiesz, w Twoją robote jest wpisane łażenie, inaczej sie nie da w tym fachu. Ale leśnik, czy SG to raczej inna para kaloszy. :D
    A co do Wikingów, zapraszamy, drużynka jest otwarta :D
    A druga stronka, juz działa, pomyliłem adres.
    Pozdrawiam!
    Ostatnio edytowane przez Viperaberus ; 14-11-2006 o 16:22
    Sława Starym Bogom...

  9. #9

    Domyślnie Hmm

    Zakup i utrzymanie konia jest droższe niż utrzymanie quada. Wbrew pozorom koń wszystkiego nie zje, weterynarz i stajnia kosztują, a żywotność konia też jest ograniczona.

    Nauka obsługi czterokołowca trwa krócej i jest łatwiejsza.

    Quad jest szybszy.

    Niestety romantyzm się skończył. SG ma taką pracę i quady umożliwiają jej skuteczne wykonywanie obowiązków. Niestety nasze pragnienie romantyzmu i ciszy są drugorzędne wobec obowiązków SG. W przeciwieństwie do pasjonatów motoryzacji, SG musi patrolować owe tereny, przecież strażnicy nie jeżdżą dla przyjemności.

    Uzupełniając. W trakcie jednodniowej wędrówki przez Pasmo Graniczne spotykałem jeden patrol 4 razy dziennie w trakcie, gdy ten jeździł pomiędzy Balnicą a Roztokami. Wynik niemożliwy do osiągnięcia dla piechura.

    "Nie ma powrotu do jaskiń. Jest nas za dużo"
    Pozdrawiam z dalekiej północy,
    Marcin.

  10. #10
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie

    o cholera, czemu sie taki temat postu wstawil?? znow mi sie cos pokopalo w kompie czy co?
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Humor ze szlaku :)
    Przez Piotr w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 427
    Ostatni post / autor: 13-10-2025, 22:43
  2. Zbaczanie ze szlaku
    Przez xs400 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-06-2011, 10:11
  3. Do zobaczenia na szlaku...
    Przez lisisko w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-09-2004, 18:49
  4. Pies na szlaku?
    Przez Ralphi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 10-07-2004, 18:16
  5. Senior na szlaku
    Przez neoslav w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 24-04-2003, 23:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •