Pokaż wyniki od 1 do 10 z 258

Wątek: Motory na szlaku

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar manio
    Na forum od
    05.2004
    Postów
    139

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Muszę i ja odezwać się w tym temacie ,rzadko to robię bo nie lubię tego typu dyskusji.Myślę obie panie że trochę pokory by wam się przydało.Ja nie dyskwalifikuję nikogo za to że gdzieś pisał(Tobie Lucyno gdzie indziej wolno,ale forum bieszczadzckie jest wyłacznie twoje)ani za to co pisze.Ci którzy mnie znają w realu wiedzą. .ze jestem niespotykanie spokojny człowiek,tylko lekko mnie irytuje że na merytoryczne argumenty odpowiadacie nienawiścią.
    Nie znam Kuby ani was ,ale to Wy nie potraficie dyskutować .
    jakoś czytają Kubę nie zauważyłem żeby mowił że tylko on ma racjię za
    to z waszych postów bije to w oczy .Nie staję po niczyjej stronie ale obiektywnie przeczytajcie cała dyskusję ale jako osoby które tam nie pisały i oceńcie same.A może zastosować mentalnośc Pawlaka i powiedzieć "sąd sądem a sprawiedliwośc musi być po mojej stronie" Pozdrawiam serdeczniwe adwersarzy Manio P.S Nienawidzę motorów na szlaku bezc wyjątku czy to cross czy quad
    Ostatnio edytowane przez manio ; 24-05-2007 o 15:58

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez manio Zobacz posta
    jakoś czytają Kubę nie zauważyłem żeby mowił że tylko on ma racjię
    Mam okazję od czasu do czasu czytać posty Kuby, od jakiś 2 lat chyba.
    I musze powiedzieć, że bez względu na temat dyskusji i jej "temperaturę", Kuba objawiał mi sie zawsze jako ten "zrównoważony" głos.
    nie jednokrotnie studził emocje, a w jego wypowiedziach zawsze rzuca się mi w oczy spokój i obiektywizm.

    W posatch swych w tym wątku, z czym sie zgadzam, choć na myśl o zapindalającym za mną motorkiem dostaję dreszczy, starał sie jedynie powiedzieć, że nie powinniśmy podchodzić do wyroków sądu zbyt emocjonalnie. Wszak wynika to z "bezduszności" przepisów.
    jeśli cos jest dozwolone, czy nie zabronione, to wtedy nielegalnym nie jest.

    Nasza wiedzę opieramy na doniesieniach prasowych, które przecież mogą być nieprecyzyjne, czy tendencyjne.
    Znając wyrok, możemy jedynie dziwić się i zastanawiać, co było przyczyna takiej, a nie innej decyzji sądu.
    Ale na pewno bezcelowe i bezsensowne jest stawianie znaku równości między tym jeźdźcem a mordercą.
    Może nie była to jego wina, a może zawinił, jeno w sądzie sprytne gierki adwokata sprawę załatwiły?
    Poczekajmy, może pojawią sie dokładniejsze wyjaśnienia.

    Mnie osobiście dziwi ta decyzja, bo nawet jeśli człek ten miał prawo korzystać z tej drogi, to rezultat jego "wycieczki" wskazuje raczej na szaleńczą jazdę, a za skutki takowej odpowiada kierujący, choćby jechał nie leśną, czy polna drogą, a autostradą.

    Kilka fajnych pomysłów jak ten problem na przyszłość rozwiązać juz sie pojawiło, chyba Ameryki juz nikt nie odkryje.


    @ Kuba

    Polemizowałbym ze zrównywaniem ryzyka wynikającego z poruszania się takimi drogami służb wszelakich (GOPR, LP itp.) i tych "pasjonatów", bo zaś tajemnica poliszynela jest, że przyjemność im sprawia dopierdzielanie po wertepach. A tak można wywniozkowac z Twojej wypowiedzi.
    W/w służby chyba jednak użytkują te drogi w innym celu, no i na większą wyobraźnię, jak i rozsądek bym u nich liczył.
    Stąd łamaniem Konstytucji nie będzie zakaz dotyczący wybranych jeno pojazdów (prywatnych oczywiście)

    Pozdrawiam :)

    (piechur z zamiłowania)

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Wizmo
    Na forum od
    05.2004
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    46

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Nic nowego do wątku nie wniosę. Chcę jedynie zaznaczyć, że w pełni zgadzam się z poglądami Jacoba na ten temat i wyrazić moje słowa otuchy. Nie wszyscy są tutaj przeciwko tobie. A Lucyną się nie przejmuj i nie daj się wciągnąć w pyskówkę. Widziałem/słyszałem ją kiedyś na żywo "w akcji", co wystarczyło żeby wyrobić sobie niezbyt pochlebną opinię co do jej osoby.

  4. #4
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta
    [...]
    I musze powiedzieć, że bez względu na temat dyskusji i jej "temperaturę", Kuba objawiał mi sie zawsze jako ten "zrównoważony" głos.
    nie jednokrotnie studził emocje, a w jego wypowiedziach zawsze rzuca się mi w oczy spokój i obiektywizm.
    A to z Kubowego postu: Jako rzecze Albert:
    "dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i głupota ludzka,
    acz co do pierwszej mam pewne wątpliwości".

    A teraz mi odpowiedz vm2301, czy częstowanie takimi tekstami ludzi jest przejawem zrównoważenia i spokoju oraz obiektywizmu. Nie dziwię się, że kilka osób się wkurzyło. I ani słowa przepraszam. Lucyna ma rację w określaniu tego typu zachowań. Użyła mocnych słów, ale ten tekst w miejscu, w którym został wstawiony też jest zbyt mocny. Ponadto mówimy wciąż o dwóch rzeczach i warto, aby obie strony dyskusji wreszcie w pełni to dostrzegły. Jest prawo, a czasem na przeciwko staje ludzka emocjonalność. I jedno i drugie jest ważne i godne szacunku.
    Każdy człowiek kieruje się elementarnym poczuciem tego, co jest sprawiedliwe, a co nie. Facet wjeżdża, gdzie nie wolno, zabija i odjeżdża w glorii niewinnego. Ludzie reagują emocjonalnie. I mają do tego prawo. Nawet jeśli w świetle prawa kierowca nie jest winien niczego. A ich emocje nie są przejawem głupoty. Niezrozumiała decyzja urzędnika zawsze wywoła emocje, jeżeli naruszy potrzebę świata sprawiedliwego, którą posiada pewnie większość z nas. I nawet gadanie o rozciąganiu linek nie jest w tym momencie groźniejsze od dumnego milczenia organu wymiaru. Powiem więcej - owo milczenie jest głupie. I nic ponadto. Mam w nosie, że prokuratura kierowała się JAKIMIŚ motywami. Ja chcę wiedzieć JAKIMI, żeby było to dla mnie jasne. Szukałem i nie znalazłem, a uważam, że powinno zostać upublicznione uzasadnienie umorzenia postępowania. W końcu ci goście robią za nasze pieniądze i w naszym imieniu.
    No i na koniec - wierzę, że niebawem pojawi się akt prawny, który 'umocuje' motocrossowców. I w zasadzie o to tylko chodzi, aby stało się to jak najprędzej. Od tej chwili milczę w tym wątku jak grób:D
    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    A to z Kubowego postu: Jako rzecze Albert:
    "dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i głupota ludzka,
    acz co do pierwszej mam pewne wątpliwości".

    A teraz mi odpowiedz vm2301, czy częstowanie takimi tekstami ludzi jest przejawem zrównoważenia i spokoju oraz obiektywizmu. Nie dziwię się, że kilka osób się wkurzyło. I ani słowa przepraszam. Lucyna ma rację w określaniu tego typu zachowań. Użyła mocnych słów, ale ten tekst w miejscu, w którym został wstawiony też jest zbyt mocny.

    Ja zrozumiałem to jako uznanie za głupi w/w "lincz", stawianie własnego zdania autorytatywnie ponad stosowane prawo.
    I nie odnosiłbym tego stwierdzenia personalnie do siebie, a sam też najchętniej wypieprzyłbym tych kretynów na wydzielone "poligony".

    Po drugie, jak piszesz, Lucyna miała prawo użyć "mocnych słów", .....a on już nie?
    Ten, kim szarpnęły emocje jest usprawiedliwiony, a ten drugi "zimnokrwisty legalista" już nie?

    To tyle w kwestii tej "drobnej pyskówki" jaką fragment tego wątku sie jawić może, która zreszta nieistatną chyba jest, bo przeca wszystkim tu bez wyjątku zależy na "rozwiązaniu sprawy.


    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Facet wjeżdża, gdzie nie wolno, zabija i odjeżdża w glorii niewinnego. Ludzie reagują emocjonalnie. I mają do tego prawo. Nawet jeśli w świetle prawa kierowca nie jest winien niczego.
    I tu, w tym przypadku, do sądu, prokuratury trza chyba by pretensje mieć.

    Jeśli niewinny, to oznacza, że to był niemożliwy do wprzewidzenia wypadek, a wtedy chyba pretensji do gościa nikt miec nie powinien.

    Skoro jednak niewiniątkiem nie jest - brak uprawnień do prowadzenia pojazdów, niedostosowanie prędkości do warunków (musiał wiedzieć gdzie jest i przewidywać pojawienie sie na szlaku pieszych), choć ponoć w kwestii prędkości biegli wątpliwości mieli.

    Ja osobiście uznałbym jego winę.

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    I nawet gadanie o rozciąganiu linek nie jest w tym momencie groźniejsze od dumnego milczenia organu wymiaru. Powiem więcej - owo milczenie jest głupie. I nic ponadto. Mam w nosie, że prokuratura kierowała się JAKIMIŚ motywami. Ja chcę wiedzieć JAKIMI, żeby było to dla mnie jasne. Szukałem i nie znalazłem, a uważam, że powinno zostać upublicznione uzasadnienie umorzenia postępowania. W końcu ci goście robią za nasze pieniądze i w naszym imieniu.
    No i na koniec - wierzę, że niebawem pojawi się akt prawny, który 'umocuje' motocrossowców. I w zasadzie o to tylko chodzi, aby stało się to jak najprędzej. Od tej chwili milczę w tym wątku jak grób:D
    Pozdrawiam,
    Derty
    Milczenie w tej kwestii własciwych organów jest niewątpliwie niewłaściwe, może zadziałać niemal jak przyzwolenie do kolejnych szaleńczych eskapad po szlakach, którymi poruszają się piesi.

    W kwestii formalnej, jeszcze raz podkreślam, że nawet jeśli taki motor ma prawo na któryms szlaku być, to kierujący ma obowiązek bycia szczególnie ostrożnym i umieć przewidzieć pojawienie sie na jego drodze innych uprawnionych do poruszania sie tą drogą.

    Również chętnie przeczytałbym uzasadnienie wyroku.

    Ja również wierzę, że "mądry Polak po szkodzie" zadziała i odpowiednie przepisy zostana poprawione.

    I ŻADEN MOTOCYKL, QUAD, A W SKRAJNYCH PRZYPADKACH I ROWER NA SZLAKI PROWADZONE PRZEZ TERENY WARTOŚCIOWE PRZYRODNICZO I UŻYTKOWANE PRZEZ RZESZE TURYSTÓW PIESZYCH NIE WJADĄ.

    Wtedy chyba bez wątpliwości taki "wypadek" morderstwem będzie.

    A co do :"linek", "żyłek", "sypnięcia cukru do silnika" itp. - to nie sądzę, by po opadnięciu emocji ktokolwiek do tego nawoływał.

    Śmierć za śmierć będzie wtedy również zbrodnią, jeno może w afekcie...

    Pozdrawiam

  6. #6
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    A to z Kubowego postu: Jako rzecze Albert:
    "dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i głupota ludzka,
    acz co do pierwszej mam pewne wątpliwości".

    A teraz mi odpowiedz vm2301, czy częstowanie takimi tekstami ludzi jest przejawem zrównoważenia i spokoju oraz obiektywizmu. Nie dziwię się, że kilka osób się wkurzyło. I ani słowa przepraszam. Lucyna ma rację w określaniu tego typu zachowań. Użyła mocnych słów, ale ten tekst w miejscu, w którym został wstawiony też jest zbyt mocny. Ponadto mówimy wciąż o dwóch rzeczach i warto, aby obie strony dyskusji wreszcie w pełni to dostrzegły. Jest prawo, a czasem na przeciwko staje ludzka emocjonalność. I jedno i drugie jest ważne i godne szacunku.
    @ Derty, dziękuję jak zwykle mogłam na Ciebie liczyć. Wyjaśniłeś w sposób racjonalny moje emocjonalne zachowanie.

    Prosiłabym abyśmy nie obrzucali się epitetemi. To forum jest inne, bardzo koleżeńskie i bardzo mi bliskie. Chcialabym aby każdy czuł się tu tak dobrze jak ja.
    Wracając do meritum sprawy, Bieszczdy nie cierpią z powodu tego typu zachowań na szlaku. Sądzę jednak, że to już powoli zaczyna się zmieniać. Decyzja sądu jest komentowana. Dla większości osób niezrozumiała. Pojawiają się emocje. Według mnie to jest pozytywne, kanalizuje negatywne uczucia. Tylko na jak długo. Upadł projekt wytyczenia szlaków dla terenówek na terenie gminy Solina. Ludzie żyjący z turystyki i to sezonowej nie chcieli zaaprobować terenówek na drogach gminnych. Boją się. W okolicy Leska, na Gruszce pojawiły się deszczułki z powbijanymi dużymi gwoździami. Na sztorc. Ktoś broni swojej własności. Problem motocrosu dotyczy kilku kretynów z Sanoka, którzy rozjeźdźają okolicę. Co dalej? Powiedzmy, że słyszałam pewną plotkę. W okolicy Leska pewna rodzina miała dość motocrosowców. Zaczaili się z deskami w ręku obok drogi, którą mieli przejechać panowie na motocyklach. Gdy zauważyli kolumne kilku enduro wyskoczyli z krzaków i pierwszy z szeregu motocyklista dostał deską w plecy. Reszta rozpierzchła się. Czy to już samosąd?
    Muszą być uregulowania prawne. Musi być przestrzegane już istniejące prawo. Czy ludzie chcą wiele uważając iż śmierć tego pieszego była niepotrzebna? Czy to głupota? Sądzę, że nie.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 25-05-2007 o 19:11

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Gdy zauważyli kolumne kilku enduro wyskoczyli z krzaków i pierwszy z szeregu motocyklista dostał deską w plecy. Reszta rozpierzchła się. Czy to już samosąd?
    Muszą być uregulowania prawne. Musi być przestrzegane już istniejące prawo. Czy ludzie chcą wiele uważając iż śmierć tego pieszego była niepotrzebna? Czy to głupota? Sądzę, że nie.

    To już jest samosąd, bo przeca nie obrona, chyba że motocykliści szarżę na mieszkańców właśnie przeprowadzali.
    Druga sprawa, to czy byli pewni, że to ci sami motocykliści? A gdyby wzięli odwet na zupełnie kim innym, to czy zakładając nawet prawo do samosądu, byłoby to właściwe działanie? Wpier****l na pokaz?

    Gdyby motocrossowiec w wyniku przyjęcia sztachety na plery zmarł, sprawca (obrońca?) miałby przechlapane.

    To jest prawo Lucyna i choć możemy mieć żal, być wkurzeni, to nic to nie da. Przepisy istnieją i trza ich przestrzegać.

    Gdyby taki jeździec zrobił krzywdę jednemu z moich bliskich nie wiem, czy nie sięgnąłbym po sztachetę, ale nadal musiałbym przyznać, że złamałem prawo samemu "sprawiedliwość wymierzając".

    Co do końcówki Twojego cytatu, to chyba wszyscy chca uregulowania sprawy tak, by już "nikt więcej przez tych panów nie zginął".
    I nawet jeśli ktoś nie pochwala linczu, czy innych "siłowych innicjatyw społecznych, to nie znaczy, że wspiera wariatów na motocyklach.

    Pewnie czytałaś o człowieku, co sobie "niby-radar" gdzies postawił, co by odstraszyć piratów drogowych, nie przyszło mu jakoś do głowy strzelać, czy kamieniami rzucać.

    ...no i chyba wszyscy wariatami nie są....

    Pozdrawiam :)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Humor ze szlaku :)
    Przez Piotr w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 427
    Ostatni post / autor: 13-10-2025, 22:43
  2. Zbaczanie ze szlaku
    Przez xs400 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-06-2011, 10:11
  3. Do zobaczenia na szlaku...
    Przez lisisko w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-09-2004, 18:49
  4. Pies na szlaku?
    Przez Ralphi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 10-07-2004, 18:16
  5. Senior na szlaku
    Przez neoslav w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 24-04-2003, 23:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •