Strona 22 z 26 PierwszyPierwszy ... 12 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 211 do 220 z 258

Wątek: Motory na szlaku

  1. #211
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Mazowsze
    Postów
    201

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Wiesz co vm2301-próbujesz się tu spokojnie zainstalować jako jeden z tych
    wiecznych obrońców którzy są zawsze gdy coś się dzieje i próbują sięgać
    śmierdzącą rzecz przez papierek.
    Nie podobają Ci się działania tych którzy na własną rękę coś zrobić-to ja Ci
    napiszę co ja zrobiłem.
    Dwukrotnie uniknąłem śmierci na przejściu dla pieszych-zza stojącego przed
    przejściem ,przepuszczającego mnie pojazdu omijając go z pełną szybkością
    z prawej str.czyli zupełnie świadomie że może zabić wpadł łobuz.
    Dopadłem go na najbliższej stacji CPN i zrobiłem to co Tobie się tak nie podoba-w...łem mu przy jego samochodzie.
    Moja żona miała mniej szczęścia-11m-cy leczenia.
    Więc nie bądż adwokatem diabła.

  2. #212
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Witam,
    Ale ruch (-;
    Wybaczcie, że zbiorczo i w pośpiechu

    @ buba
    "nie czesto sie zgadzam z lucyna "

    - akurat w tym wątku obie deklarowałyście chęć rozwiązań pozaprawnych,
    zatem nic dziwnego, że Ci się podoba jej próba pyskówki. Voila - Wasza estetyka.

    @ buba
    "ludzi, ktorzy uwazaja ze tylko ich racja i ich poglady sa wspaniale i jedynie prawdziwe, a wszyscy co sadza inaczej sa glupi i niedouczeni.. w przekonaniu o wlasnej nieomylnosci i nieskonczenie szerokiej wiedzy nie dopuszczaja do siebie mysli ze ktos inny tez moze miec troche racji... ciekawe ze piszac "nieskonczona jest glupota ludzka" probujesz stawiac siebie gdzies poza gatunkiem jako przedstawiciela myslacej elity"

    Spróbuj proszę zacytować/wskazać, gdzież to niby ja j.w. uważam/nie
    dopuszczam/stawiam się.

    Nie dyskutujesz ze mn, jeno gdzieś obok - z przekonaniami zupełnie bezpodstawnymi.

    @ manio & vm2301 & Wizmo

    dzięki za dobre słowa, ale ostrzegam - nie ufajcież mi zbyt pochopnie (-;

    @ vm2301

    - tu jeszcze nie ma wyroku, tylko postanowienie prokuratura i (chyba) odrzucenie jakiegoś środka odwoławczego adwokata rodziny zmarłego
    (co jeszcze nie zamyka drogi sądowej)

    - w paru miejscach w necie można znaleźć nieco inne opinie na mój temat, nawet młodsze niż 2 lata (-;

    - nie zrównuję GOPRu etc. z crossowcami - niech mnie ręka broni!
    to był ino przykład, że drogi leśne mają kupę legalnych użytkowników i - we własnym interesie - musimy się z tym liczyć

    @ cytat z Einsteina tzn. głupota... no ależ to się popularne zrobiło (-;

    - głupotą nazywam wyłącznie zachętę do / aprobatę linczu

    - nie jest to moja prywatna opinia, ale zwyczajnie elementy historii i teorii państwa i prawa:
    lincz czy raczej tzw. samopomoc (dochodzenie swoich krzywd) był(a) cywilizacyjnie/historycznie przed prawem,
    jednak oczywiście nie chroniła sprawiedliwości, bo wygrywał nie sprawiedliwy/dobry, ale zwyczajnie silniejszy
    - łatwo mówić 'linki i sztachety' będąc w kupie; ale wyobraźcie sobie, że jesteście np. w 5 pieszych,
    chcecie ukarać crossowca, ale on ma jeszcze 10 kolegów... nie chcielibyscie, by prawo i organy chroniły Was
    przed ich linczem
    - i jeszcze - stosunkowo łatwo zmienić prawo (akty prawne) i organy powołane do jego stosowania (prokuraturę, policję...)
    ale niesłychanie trudno zmienić stosunek społeczeństwa do przestrzegania prawa, tzn. lincz = aprobowanie bezprawia
    niesie w szerszej perspektywie konsekwencje dla społeczeństwa bardzo ponure konsekwencje

    Zatem - raz jeszcze - kto w naszehj sytuacji prawnej/politycznej popiera lincz - mówi/pisze głupotę
    (podkreślam: nie 'jest głupi' - oceniam wypowiedź, nie człowieka; nie jest to też - @bubo - stek przekleństw).
    Przepraszając za ww. stwierdzenie (czego komuś się tu uroczo zachciało) musiałbym kłamać.

    @ blues
    "powtórzyć je w obecności np.bliskich tego który zginął?"

    - tania demagogia: racja nie zależy od słuchaczy, lecz od przesłanek i argumentów

    @ blues
    "Dwukrotnie uniknąłem śmierci na przejściu dla pieszych [...] Moja żona miała mniej szczęścia-11m-cy leczenia

    Wyrazy współczucia,
    ale dlaczego stosujesz odpowiedzialność zbiorową / wrzucasz wszystkich w jeden wór?
    Skoro pewien kierowca zabił staruszkę na przejsciu dla pieszych, to teraz mamy bić/potępiać wszystkich z prawem jazdy?

    @ Derty

    ach, to Ty chciałbys przeprosin ((-;
    Co napisałem - napisałem spokojnie i obiektywnie - podaję (kolejny raz) argumenty.

    Jeśli popierasz Lucynę, to poproś np. by podała argumenty dla których nazywa mnie trollem (-;

    Co do motywów prokuratury - obawiam się, że nie czyta tego forum, wiec nei spełni Twoich żądań (-;

    A poważnie - napisz do nich/zadzwoń, albo poproś/cie/my tu obecnych redaktorów portali o kontakt z rzecznikiem prasowym onej.
    To miałoby nawet jakiś sens.

    Ale przy okazji - skoro widzimy tu niedostatek informacji o motywach prokuratury,
    to dlaczego tak łatwo niektórym było autorytatywnie ocenić wcześniej jej działanie i całą sprawę?

    @ lucyna
    "Dla mnie jest rzeczą oczywistą, że szlaki piesze służą pieszym, rowerowe rowerom, a motocrossowe panom na motorach. Nie wyobrażam sobie styacji aby kierowca, który spowodował wypadek na szlaku pieszym"

    Zastanów się choć, coż tu wypisujesz.
    Toż np. szlaki piesze nawet w Bieszczadach idą niekiedy zwykłą publiczną szosą.
    Szlak pieszy czy inny może wedle aktualnego prawa wyznakować niemal każdy,
    kolorowe paski nie moga miec rangi wyzszej niż prawna kategoryzacja drogi, czy terenu.
    Sam fakt znakowania szlaku w niczym nie zmienia - i nie może - sytuacji.
    Inna sprawa to prawo do określania zasad udostępniania terenów chronionych przez podmioty wykonujące nad nimi władztwo w imieniu państwa.

    I - Lucyno - mnie już merytorycznie, bardziej 'prywatnie':

    Wymieniliśmy uwagi na "przewodnik Bieszczadników", gdy szumnie napisałaś, jak to
    'w dosłownie kilka minut znalazłaś conajmniej kilkadziesiąt błędów merytorycznych' Rewasza
    (zastanów się, jak byłoby to fizycznie możliwe - błąd lub dwa w każdym z kilkudziesięciu kolejnych zdań?),
    podczas gdy z 2giej strony wiadomo, że teksty z Rewasza pojawiały się jako Twoje opracowania"...
    W każdym razie napisałas tam, że kończysz. I skończylismy.

    Po czym 'napadasz' na mnie zupełnei offtopicznie w tym wątku, twierdząc potem, że to ja zacząłem (((-;
    Napastliwość nie zastąpi Ci ani sensownych argumentów, ani nie zmieni faktu, że plagiatem narobiłaś sobie 'śmieci'
    nie na innym forum, ale zwyczajnie w życiu (dziwne, że sama do tego wracasz/dajesz okazję do przypominania)
    Marketingu nie musisz mnie uczyć - robili to lepsi.
    Przewodnictwam takze nie zrobisz na mnie wrażenia - ten miły etap też gdzieś tam za sobą zostawiłem.
    Dodatkowo w tutejszych i innych wypowiedziach robisz szereg błędów, nieścisłości - nie prowokuj, by je pokazywać.
    Obronę tu na Forum masz kiepską - obawiam się, że ilosć Twych postów nie powoduje współmiernego autorytetu/sympatii.

    Raz jeszcze szczerze proponuję - daj sobie i innym spokój, pisz merytorycznie, bez wycieczek osobistych,
    bo efekt Twoich ataczków nie spodoba Ci się z pewnością.

    Serdeczności,

    Kuba

  3. #213
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    @ Blues

    Sam napisałem, że gdyby moich bliskich spotkało cos złego ze strony takiego crossowca, to nie wiem, czy nie dorwałbym sie do sztachety, tego po prostu nie wiem. Nie znalazłem sie w takiej sytuacji nigdy, podobnie jak 99% ludzi na ten temat dyskutujących, a tak chętnie przelewających na łamach forum krew uznanych za winnych.

    Dziś siedząc i na zimno kalkulując, uważam, że powinniśmy przestrzegać prawa.
    Jeśli sąd wydaje wyrok, który nas nie satysfakcjonuje, składamy apelację, odwołujemy sie do wyższej instancji.
    Może ten sąd jest "umoczony", może źle zinterpretował pewne fakty i opinie - zobaczymy. Ta sprawa się tak nie zakończy - jestem tego pewien, a raczej w to wierzę, wierzę w sprawiedliwość.

    Tylko nie mów, żem naiwny dupek

    Mogę zrozumieć działanie w afekcie, ale tu na forum rozmawiamy o tym co ewentualnie można zrobić, by prawo własnie chroniło ludzi na szlakach. By takim wypadkom zapobiegało.

    Mamy sie licytowac tym, co kto by takiemu zrobił, gdyby spotkał go w ciemnej uliczce? Upajać sie opisami tortur itd?

    To do niczego nie prowadzi.

    Celem jest zamknięcie na ten przykład szlaków dla motorów, nie tylko tych na terenie PN, a nie krwawe odwety.

    W końcu nie rozumiem dlaczego miałbym się wstydzić, czy wyrzekać poszanowania prawa.
    Jest niedoskonałe, to fakt, ale co innego nam pozostaje? Powrót do epoki kamienia łupanego? Postępowanie równie godne, jak tych o których piszemy?
    Oko za oko? Śmierć za śmierć?

    Nie rozumiem kolejnego zarzutu.

    Nie "instalowałem się tu", by być adwokatem diabła, jak to okreslasz.
    Uważam osobiście tego crossowca za winnego, nie rozumiem decyzji sądu i chciałbym, by była inna - wyraźnie to napisałem.

    Jak każdy człowiek mam jednak prawo mieć własne zdanie, chyba, że sugerujesz, że na tym forum to nie wypada?
    Czy może to objaw tej przyjaznej atmosfery, która to forum cechuje, jak pisała Lucyna?

    Nie znasz mnie, przeczytałeś jedno moje zdanie na jeden temat, a raczej pewien aspekt tego tematu i to dość wybiórczo, a podsumowujesz mnie bardzo szybko, i wiesz gdzie to sie zawsze pojawiam.
    jakbym napisał - zajebmy wszystkich pierdolonych motocrossowców - to byś mnie lubił, cenił, podzielał moje zdanie?



    Sam pisałeś o pewnym spotkaniu, zacytowałeś jakieś wnioski, po co?
    Skoro nie wierzysz, że to cos da.

    Pozdrawiam :)

  4. #214
    Bieszczadnik Awatar chris
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Kristiansand i ... ;)
    Postów
    870

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    vm2301, wedle mnie fajnie piszesz, tylko maleńki wtręt : epoka kamienia łupanego była mocno dość rozwinięta i proszę nie poniżaj jej; pozdro.

  5. #215
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Witam,
    Ale ruch (-;
    Wybaczcie, że zbiorczo i w pośpiechu

    @ buba
    "nie czesto sie zgadzam z lucyna "

    - akurat w tym wątku obie deklarowałyście chęć rozwiązań pozaprawnych,
    zatem nic dziwnego, że Ci się podoba jej próba pyskówki. Voila - Wasza estetyka.

    @ buba
    "ludzi, ktorzy uwazaja ze tylko ich racja i ich poglady sa wspaniale i jedynie prawdziwe, a wszyscy co sadza inaczej sa glupi i niedouczeni.. w przekonaniu o wlasnej nieomylnosci i nieskonczenie szerokiej wiedzy nie dopuszczaja do siebie mysli ze ktos inny tez moze miec troche racji... ciekawe ze piszac "nieskonczona jest glupota ludzka" probujesz stawiac siebie gdzies poza gatunkiem jako przedstawiciela myslacej elity"

    Spróbuj proszę zacytować/wskazać, gdzież to niby ja j.w. uważam/nie
    dopuszczam/stawiam się.

    Nie dyskutujesz ze mn, jeno gdzieś obok - z przekonaniami zupełnie bezpodstawnymi.

    @ manio & vm2301 & Wizmo

    dzięki za dobre słowa, ale ostrzegam - nie ufajcież mi zbyt pochopnie (-;

    @ vm2301

    - tu jeszcze nie ma wyroku, tylko postanowienie prokuratura i (chyba) odrzucenie jakiegoś środka odwoławczego adwokata rodziny zmarłego
    (co jeszcze nie zamyka drogi sądowej)

    - w paru miejscach w necie można znaleźć nieco inne opinie na mój temat, nawet młodsze niż 2 lata (-;

    - nie zrównuję GOPRu etc. z crossowcami - niech mnie ręka broni!
    to był ino przykład, że drogi leśne mają kupę legalnych użytkowników i - we własnym interesie - musimy się z tym liczyć

    @ cytat z Einsteina tzn. głupota... no ależ to się popularne zrobiło (-;

    - głupotą nazywam wyłącznie zachętę do / aprobatę linczu

    - nie jest to moja prywatna opinia, ale zwyczajnie elementy historii i teorii państwa i prawa:
    lincz czy raczej tzw. samopomoc (dochodzenie swoich krzywd) był(a) cywilizacyjnie/historycznie przed prawem,
    jednak oczywiście nie chroniła sprawiedliwości, bo wygrywał nie sprawiedliwy/dobry, ale zwyczajnie silniejszy
    - łatwo mówić 'linki i sztachety' będąc w kupie; ale wyobraźcie sobie, że jesteście np. w 5 pieszych,
    chcecie ukarać crossowca, ale on ma jeszcze 10 kolegów... nie chcielibyscie, by prawo i organy chroniły Was
    przed ich linczem
    - i jeszcze - stosunkowo łatwo zmienić prawo (akty prawne) i organy powołane do jego stosowania (prokuraturę, policję...)
    ale niesłychanie trudno zmienić stosunek społeczeństwa do przestrzegania prawa, tzn. lincz = aprobowanie bezprawia
    niesie w szerszej perspektywie konsekwencje dla społeczeństwa bardzo ponure konsekwencje

    Zatem - raz jeszcze - kto w naszehj sytuacji prawnej/politycznej popiera lincz - mówi/pisze głupotę
    (podkreślam: nie 'jest głupi' - oceniam wypowiedź, nie człowieka; nie jest to też - @bubo - stek przekleństw).
    Przepraszając za ww. stwierdzenie (czego komuś się tu uroczo zachciało) musiałbym kłamać.

    @ blues
    "powtórzyć je w obecności np.bliskich tego który zginął?"

    - tania demagogia: racja nie zależy od słuchaczy, lecz od przesłanek i argumentów

    @ blues
    "Dwukrotnie uniknąłem śmierci na przejściu dla pieszych [...] Moja żona miała mniej szczęścia-11m-cy leczenia

    Wyrazy współczucia,
    ale dlaczego stosujesz odpowiedzialność zbiorową / wrzucasz wszystkich w jeden wór?
    Skoro pewien kierowca zabił staruszkę na przejsciu dla pieszych, to teraz mamy bić/potępiać wszystkich z prawem jazdy?

    @ Derty

    ach, to Ty chciałbys przeprosin ((-;
    Co napisałem - napisałem spokojnie i obiektywnie - podaję (kolejny raz) argumenty.

    Jeśli popierasz Lucynę, to poproś np. by podała argumenty dla których nazywa mnie trollem (-;

    Co do motywów prokuratury - obawiam się, że nie czyta tego forum, wiec nei spełni Twoich żądań (-;

    A poważnie - napisz do nich/zadzwoń, albo poproś/cie/my tu obecnych redaktorów portali o kontakt z rzecznikiem prasowym onej.
    To miałoby nawet jakiś sens.

    Ale przy okazji - skoro widzimy tu niedostatek informacji o motywach prokuratury,
    to dlaczego tak łatwo niektórym było autorytatywnie ocenić wcześniej jej działanie i całą sprawę?


    I - Lucyno - mnie już merytorycznie, bardziej 'prywatnie':

    Wymieniliśmy uwagi na "przewodnik Bieszczadników", gdy szumnie napisałaś, jak to
    'w dosłownie kilka minut znalazłaś conajmniej kilkadziesiąt błędów merytorycznych' Rewasza
    (zastanów się, jak byłoby to fizycznie możliwe - błąd lub dwa w każdym z kilkudziesięciu kolejnych zdań?),
    podczas gdy z 2giej strony wiadomo, że teksty z Rewasza pojawiały się jako Twoje opracowania"...
    W każdym razie napisałas tam, że kończysz. I skończylismy.

    Po czym 'napadasz' na mnie zupełnei offtopicznie w tym wątku, twierdząc potem, że to ja zacząłem (((-;
    Napastliwość nie zastąpi Ci ani sensownych argumentów, ani nie zmieni faktu, że plagiatem narobiłaś sobie 'śmieci'
    nie na innym forum, ale zwyczajnie w życiu (dziwne, że sama do tego wracasz/dajesz okazję do przypominania)
    Marketingu nie musisz mnie uczyć - robili to lepsi.
    Przewodnictwam takze nie zrobisz na mnie wrażenia - ten miły etap też gdzieś tam za sobą zostawiłem.
    Dodatkowo w tutejszych i innych wypowiedziach robisz szereg błędów, nieścisłości - nie prowokuj, by je pokazywać.
    Obronę tu na Forum masz kiepską - obawiam się, że ilosć Twych postów nie powoduje współmiernego autorytetu/sympatii,

    Kuba
    Prywatnie? Rozmowa z oszczercą? Możesz dalej mnie obrażać, szukać dowodów na moje nieetyczne zachowanie, nie interesuje mnie to zupełnie. To jest Twój problem nie mój. Dla mnie jesteś człowiekiem, któremu nie podaje się ręki.
    Bez serdeczności,bez pozdrowień
    pisz na Berdyczów.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 26-05-2007 o 08:34 Powód: mialam problem z cytowaniem

  6. #216
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Prywatnie? Rozmowa z oszczercą? Możesz dalej mnie obrażać, szukać dowodów na moje nieetyczne zachowanie, nie interesuje mnie to zupełnie. To jest Twój problem nie mój. Dla mnie jesteś człowiekiem, któremu nie podaje się ręki.
    Bez serdeczności,bez pozdrowień
    pisz na Berdyczów.

    Lucyno, widać wyraźnie, że nie masz w tej dyskusji
    nic poza złością.

    W sieci były teksty Rewasza podpisane Twym nazwiskiem - to fakt.
    Faktu tego nijak nie zanegowałaś - wręcz (po odrobinie ściemniana) - odwrotnie.
    Zatem jakiż ze mnie oszczerca? W jaki to sposób Cię obrażam?
    Ja nie mam problemu - Ty go masz; niestety wygląda na to,
    że Twoim problelem jest
    prawda.

    Dodatkowo szukasz dla mnie pejoratywnych określeń
    bez jakichkolwiek uzasadniających je argumentów.
    Dlaczego zwiesz mnie trollem, czy oszczercą,
    dlaczego przypisujesz mi kłamstwo, albo obrażanie Cię?
    Dlatego, że mówię prawdę?
    Smutne.

    Nie chciałabyś podawać mi ręki?
    Tym lepiej - w tym kontekście całkiem mi to nawet odpowiada.

    Zupełnie natomiast nie rozumiem, dlaczego i po co
    wciąż się wokół tamtego smutnego faktu tak nieestetycznie obracasz?
    Nie poprawisz w ten sposób swojej sytuacji - cokolwiek mi
    bezpodstawnie zarzucisz, jak bezsensownie nazwiesz
    - nie robi to na mnie wrażenia.
    Szkodzi tylko Tobie.

    Ponownie sugeruję:
    przestańże już wreszcie zaśmiecać wątek swąją złością.
    (no i tnij nieco cytaty).

    Serdeczności,

    Kuba

  7. #217
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Mazowsze
    Postów
    201

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    @jacob.p.pante

    ...ale dlaczego stosujesz odpowiedzialność zbiorową / wrzucasz wszystkich w jeden wór?.

    Chyba się trochę rozpędziłeś-nigdzie nie zasugerowałem tego co napisałeś
    powyżej więc nie podpinaj mi tego co nie moje.

    @2301

    ...Skoro nie wierzysz, że to cos da...

    Widzę że chyba nie przeczytałeś tego co napisałem w poście 10 jeżeli wyciągnąłeś taki wniosek.Powtórzę więc że w/g mnie tylko rozwiązania
    administracyjne czyli akt prawny plus jego konsekwentna realizacja daje
    szansę na opanowanie tej sytuacji-nie wilcze doły.
    Szanuję Twoją wiarę w sprawiedliwość -jak myślisz że gdybym nie był za
    przestrzeganiem prawa to po co bym zakładał post o jego łamaniu właśnie
    przez członków tegoż Forum?
    A tak na marginesie:od kilku stron dyskusja coraz mniej dotyczy tematu
    założonego przez Bubę a coraz więcej robi się wycieczek osobistych często
    zupełnie [jacob.p.pantz] nie zwiazanych z tytułowym postem.
    Proponuję wrócić na właściwy szlak.

    Pozdrawiam

  8. #218
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    @ Kuba
    W jednym nie mylisz się. Emocjonalnie podeszłam do sprawy. Aby tego uniknąć włączam ignoruj. Mam nadzieję iż godnie będziesz reprezentował się na forum. Rzeczywiście masz dużą wiedzę odnośnie regionu. Możesz być przydatny temu forum. Na tym kończę wymianę uprzejmości.
    Bez serdeczności, bez pozdrowień
    pisz na Berdyczów.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 26-05-2007 o 23:54 Powód: brak adresata

  9. #219
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    [quote=lucyna;44359] włączam ignoruj. [quote]

    OK, cała przyjemność po mojej stronie (-;

    Serdeczności,

    Kuba

  10. #220
    Bieszczadnik Awatar chris
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Kristiansand i ... ;)
    Postów
    870

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Wracając jednak do owego turysty, potrąconego ze skutkiem śmiertelnym na szlaku... Równe 5 lat temu przejechałem NA PASACH pieszego (ja, trzeźwy jak wiewiórka, choć może nieco zamyślony, utrzymujący prędkość 40/h, wówczas 25 latek za kółkiem bez wypadku), podążającego wieczorkiem przez te nieszczęsne pasy za swymi kolegami. Oni widzieli me auto, krzyknęli doń "uważaj", no i ten gostek, zamiast przejść przez te pasy, zoczył mnie w ostatniej chwili i wykonał "dziki" skok w tył. Usiłując uniknąć przejechania go, na hamowanie było za późno, wykonałem skręt, lądując o centymetry obok solidnej betonowej latarni... Niestety pieszy był rozjechany. Do linczu ze strony jego kolegów nie doszło, natomiast pośród ludzi wysiadających w tamtej chwili z tramwaju, od razu znalazło się kilkoro świadków, podając mi swe wizytówki i numery telefonów, gotowych świadczyć na mą rzecz. Lekarze pogotowia oświadczyli po wstępnych oględzinach, że pewnie wózek inwalidzki będzie (uszkodzona miednica, kręgi etc). Policja pomierzyła to i owo, w tym mój wydech, przesłuchała wstępnie świadków obu stron, po czym stwierdziła, że sprawa skończy się na etapie dochodzenia, mimo zdarzenia na przejściu dla pieszych. Istotnie, po kilku dniach zostałem przesłuchany w drogówce. Sprawę umorzono na tym etapie, do prokuratury zatem nawet nie trafiła. O poszkodowanym dowiedziałem się po 3 tygodniach, że opuścił szpital nie w wózku, a na własnych nogach (uff), miałem prawo do roszczenia cywilnego (pognieciona maska, zbity reflektor). A równy miesiąc, licząc od momentu wypadku, nawet co do godziny, podprowadzono mi brykę. Może to był przypadek a może nie. Ale nie o tym ...
    Bym tylko chciał zwrócić uwagę, że nie tylko kierowcy zachowują się irracjonalnie, piesi też, czego miałem w innych sytuacjach tysiączne dowody. Pewnie Wy też.
    I nie potępiałbym w czambuł prokuratury, nie doszukiwałbym się od razu po suchym opisie sytuacji wyłącznej winy kierowcy jednośladu, układów politycznych, kolesiowskich, itp.
    Natomiast kompletną głupotą jest kierowanie tegoż motocyklisty pojazdem bez uprawnień, na szlaku dla pieszych, jak czytam. Ale na to są inne przepisy... Pozdro.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Humor ze szlaku :)
    Przez Piotr w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 427
    Ostatni post / autor: 13-10-2025, 23:43
  2. Zbaczanie ze szlaku
    Przez xs400 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-06-2011, 11:11
  3. Do zobaczenia na szlaku...
    Przez lisisko w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-09-2004, 19:49
  4. Pies na szlaku?
    Przez Ralphi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 10-07-2004, 19:16
  5. Senior na szlaku
    Przez neoslav w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 25-04-2003, 00:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •