Linkę?
Derty, a gdzie miłość bliżniego.![]()
Linkę?
Derty, a gdzie miłość bliżniego.![]()
No...tego...ten...przelewa się:D
Miałem milczeć w tym wątku lecz naprawdę mi się przelewa...złość nie miłość bliźniego:/ Na Maciejowej, również w trakcie ostatniego wyjazdu, obserwowaliśmy pochód. Na przodzie srajdek lat może 10 na skuterynce tuningowanej na crossowy motor, za nim nieco starszy chłystek na nieco większej maszynce podobnego typu, a na końcu tata szerokokarki w wypiardowej bryce na szerokich balonach. Jechali sobie i jechali. Dwa pierwsze srajdki zapewne bez wszelkich praw jazdy, kart i innych tam dokumentów. Już tata uczy, jak wtykać sobie w zadek przepisy. Gdyby nie pośpiech, uciąłbym z tym panem pogawędkę przy schronisku;/
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)