Strona 6 z 24 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 16 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 258

Wątek: Motory na szlaku

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie

    jak crossowcy maja w d.. mandat mozna by rekwirowac motor wydaje mi sie ze nie jest tak ze nie ma na nich sposobu, tylko wiekszosc sluzb i nie-sluzb z takiego czy innego powodu nie chce z nimi walczyc... moze sie boi bo to duze , szybkie i groznie ryczy? :) albo ma jakies ukryte korzysci z ich ruchu? nie wiem... ale fakt ze ciagniecie watku nie ma sensu...
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez buba
    ale fakt ze ciagniecie watku nie ma sensu...
    Jasne- to do niczego nie prowadzi.
    Starajmy się walczyć na swój sposób ze "stalowymi rumakami" :D
    Widząc na szlaku- dzwonić do Straży Leśnej, Straży Parku itd
    Stawiane pól minowych na trasach przejazdów nie ma sensu - sami zaczniemy w nie wpadać!
    Pozdrawiam
    Przemek

  3. #3
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Dyskusja na forach znowu ożyła więc kontynuuję (za Nowinami):

    Data 11-09-2006
    Stop leśnym piratom!
    BIESZCZADY Najczęściej tratują okolice Leska, Ustrzyk Dolnych i Soliny


    Terenowych pojazdów różnej maści jest w Bieszczadach coraz więcej. ARCHIWUM
    Na szlakach i w lasach coraz częściej słychać warkot terenowych samochodów. Przyrodnicy alarmują: - Amatorzy szaleńczych rajdów degradują środowisko i zniechęcają turystów do wypoczynku w Bieszczadach.

    Do Prokuratury Rejonowej w Lesku wpłynęło kilka skarg od mieszkających w pobliżu lasów gospodarzy.

    - Twierdzą, że terenowe auta zakłócają im spokój - mówi prokurator Zygmunt Słabik. - Nie dziwię się ich oburzeniu. Z tego, co wiem, wiele dżipów czy motocykli jeździ bez tłumików.
    To nic nowego
    Jeszcze w 2004 r. Stowarzyszenie Przewodników Turystycznych "Karpaty” alarmowało, że grupy zajmujące się promocją sportów ekstremalnych zagrażają przyrodzie. Od tej pory nic się nie zmieniło.

    - Jeżdżą szlakami, rzekami, potokami i drogami leśnymi - mówi Stanisław Orłowski, prezes SPT "Karpaty”. - Płoszą zwierzynę, stwarzają zagrożenie dla spacerowiczów.

    Większość dróg leśnych zamknięta jest szlabanami, ale amatorzy rajdów znajdują sposoby, by wjechać na stokówki. Leśnicy pilnują, żeby do tego nie dochodziło, ale jest ich za mało. Jeden leśniczy ma pod nadzorem średnio półtora tysiąca hektarów lasu.

    Policja też niewiele może. Nawet jeśli ktoś zgłosi, że kierowcy terenówek i crossowych motocykli niszczą środowisko, to trudno złapać ich na gorącym uczynku. Są szybsi.
    Liczy się kasa
    Kto urządza rajdy?

    - Takich firm jest już sporo, promują się w internecie, zarabiają duże pieniądze na ludziach złaknionych ekstremalnej przygody - mówi anonimowo bieszczadzki przyrodnik.

    S. Orłowski: - Kiedyś w Solinie zobaczyłem 30 obłoconych ludzi, którzy dopiero co zsiedli z quadów. Rozpytałem ich i okazało się, że jeździli po rezerwatach krajobrazowych! Stratowali je i nie ponieśli żadnych konsekwencji.

    Z badań przeprowadzonych przez Orłowskiego wynika, że turyści szukają w Bieszczadach ciszy, chcą napawać się ich dzikością.

    - Jeśli raz czy dwa spotkają rozpędzone dżipy, zniechęcą się - przestrzega.
    To nie my
    Najbliższa grupa sportów ekstremalnych ma siedzibę w Lesku. Oferuje m.in. jazdę po bezdrożach, jednak jej członkowie zaprzeczają jakoby mieli cokolwiek wspólnego z degradowaniem przyrody.

    - Poruszamy się tylko wyznaczonymi trasami i zawsze za zgodą właściciela - podkreśla Mariusz Witlański. - W żadnym razie nie powinniśmy być kojarzeni z szaleńcami, którzy niszczą leśne dukty, łąki czy rzeki. My z nimi walczymy.
    Pozdrav

  4. #4
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Temat wraca jak bumerang. Znowu pojawiły się terenówki i motory na szlaku tzn Nowiny cierpią na brak sensacji i rozpoczeła się kampania wyborcza. Z tego co pamiętam szukałam już efektów jazdy trenówkami po Żukowie. Nie oznacza to, że nie ma problemu. Jest i to spory. Bardzo łatwo jest ciągle rzucać kalumnie na chłopaków z Leska. Nie znam pana Witlańskiego osobiście ale znam z dawnych czasów zasady organizacji przez nich imprez. Wykorzystują tereny prywatne. Trudniej sprawdzić [i zaareagować]kto rzeczywiście tym procederem się zajmuje. Firma z Przemyśla oficjalnie zajmowała się wynajmowaniem czterokołowców w Solinie. Była reklamowana po ośrodkach, pijani klienci wjeżdżali w tłum na koranie zapory i nic. Jeździli po rezerwatach i nic. Nikt tego nie widział, policja nie reagowała. Tajemnicą o kórej dyskutuje się w Bieszczadach jest to ile kosztuje nielegalny wjazd terenówkami do lasu.
    Wg mnie jest recepta jest to co zaproponwałam. Zamiast ciągle mówić trzeba coś ztym zrobić. Podawać do publicznej wiadomości kto z imienia i nazwiska tym się zajmuje. Które ośrodki organizują np. spotkania motokrosowców. Podałam tu na forum nazwę schroniska w Cisnej które organizowało takie spotkanie i jakie wywołało to oburzenie wśród ludzi z forum. Po pół godz musiałam skasować post bo groziła mi sprawa o zniesławienie. Ludzie od razu zapomnieli co mi mówili. Rozwiązaniem dla min. przewodników byłby bojkot tych ośrodków. Nie bierzemy zleceń, nie polecamy, sekujemy. Ale nie nikt się na to nie zgodził. To byłaby utrata pieniędzy. Uważam to za śmieszne, gdy się publicznie atakuje takie praktyki a potem korzysta z profitów. I nie jest to personalny atak na kolegę tylko stwierdzenie faktu.
    I jeszcze jedno. Podniesiono krzyk o to, ze rozjeżdza się rezerwaty. I słusznie. Tylko pamiętam hasła wyborcze PIS i prawicy z Polańczyka i okolic o likwidacji rezerwatu i stworzenia w tym miejscu wyciągu. Co tam jakieś ptaszki przecież na tym można zarobić. Ponoć sezon w Bieszczadach trwa póltora miesiąca, a jak sie zagłosuje na prawicę to bedzie trwał dłużej. Nie cierpię polityki.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 10-11-2006 o 07:58 Powód: poprawiłam ohydny błąd ort i rozbudowałam wypowiedź

  5. #5

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Firma z Przemyśla oficjalnie zajmowała się wynajmowaniem czterokołowców w Solinie. Była reklamowana po ośrodkach, pijani klienci wjeżdżali w tłum na koranie zapory i nic. .
    Tak rodzi się plotka

    Na tamie szalał facet nie związany w żaden sposób z chłopakami z wypożyczalni, miał własnego quada, nie był ich klientem itp.

    Niechciał bym tu występować w roli adwokata diabła jednak prosiłbym o bardziej trzeźwiejsze spojrzenie na problem. Należy tu na początku odzielić jazdę zorganizowaną od jazdy "dzikiej". Co do drugiej nie mamy wątpliwości że jest nielegalna i szkodliwa dla środowiska. Chciałbym się jednak wypowiedzieć na temat jazdy zorganizowanej bo jako takie pojęcie mam , czy to w postaci rajdów, zlotów czy w postaci imprez integracyjnych dla firm, eventów. Wszystkie takie imprezy są uzgadniane z zarządcą danego terenu, wytyczana jest trasa w tzw. strefach bezpiecznych. Wiedzie ona istniejącymi drogami, głównie zrywkowymi którymi na codzień porusza się LKT na 1,5 metrowych jodłach ciągnący buka. Przed takimi imprezami samochody przechodzą komisyjne przeglądy i eliminowane są pojazdy z wyciekami, dziurawym wydechem itp. Gdy istnieje potrzeba użycia wyciągarki zawsze zakładane są taśmy zabezpieczające na korę drzewa. Oczywiście jak wszędzie w życiu znajdą się wyjątki, które będą znaczącą psuć opinię reszcie off-roadowców. Zapewniam jednak że tacy ludzie nie są tolerowani w środowisku. W całej Polsce kluby 4x4 organizują masę akcji typu, sprzątanie lasu ( gdzie kilka aut wjeżdża w sobotę rano w las i popołudniu wywożą całe paki śmieci), dokarmiania zwierząt i wiele innych. Polecam lekturę przykazań off-roadowca.
    Słuchajcie w każdym środowisku znajdą się ludzie nie stosujący się do ogólnych zasad, mnie akurat denerwują wędkarze pozostawiający masą plastikowych pudełek po robalach, puszek po kukurydzy, wiaderek po żywcu i słoików. Ale czy to znaczy że należy zakazać łowienia bo wszyscy tak robią??

  6. #6
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Słyszałam, że to był klient. Jeżeli to rzeczywiście nie jest prawda to przepraszam. Pod resztą się mogę podpisać. Jeszcze jedno skoro wiadomo, że to nie był klient to też wiadomo kto. Czy został ukarany.?

  7. #7
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Czekaj czekaj. Akurat zrobiłam sobie przerwę w pisaniu oferty zimowej do katalogu sieciówki gdy przeczytałam Twoją odpowiedź. Oczywiście wierzę, że to nie oficjalni organizatorzy organizują tego rodzaju imprezy po rezerwatach. Tego nigdy nie podważę z prostej przyczyny nie opłaci się wam. Ale jest też prawdą, że były imprezy organizowane w okolicy Soliny. Jeżeli ta firma tylko wypożyczała czterokołowce na kółeczka obok zapory to proszę wytłumacz mi jedno. Dlaczego w czasie pięknej pogody, która trwała kilkanaście dni widziałam te quady ochlapane błotem? Pamiętam,że było to kilka razy z rzędu. Znam okolice Soliny dobrze i zastanawiałam się gdzie oni znależli błoto.
    Drugie proszę daj mi słowo honoru, że nigdy nie słyszałeś o takich procederach o których pisałam. O tej rodzącej się plotce.
    Jeżeli chodzi o pozostałe rzeczy to nie mam zastrzeżeń.

  8. #8
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Temat wraca jak bumerang. Znowu pojawiły się terenówki i motory na szlaku tzn Nowiny cierpią na brak sensacji i rozpoczeła się kampania wyborcza.
    Może Nowiny cierpią na brak sensacji ale zauważyłem spory ruch w tym temacie na różnych forach górskich troszkę wcześniej.Rzuć okiem na przykład na precla.
    Pozdrav

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    a co to jest precel?

  10. #10
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Ostatnio edytowane przez Browar ; 10-11-2006 o 22:36
    Pozdrav

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Humor ze szlaku :)
    Przez Piotr w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 427
    Ostatni post / autor: 13-10-2025, 23:43
  2. Zbaczanie ze szlaku
    Przez xs400 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-06-2011, 11:11
  3. Do zobaczenia na szlaku...
    Przez lisisko w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-09-2004, 19:49
  4. Pies na szlaku?
    Przez Ralphi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 10-07-2004, 19:16
  5. Senior na szlaku
    Przez neoslav w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 25-04-2003, 00:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •