Eee, czytałam całość wczoraj. Tam jest o tych, którzy uważają się za macho. Jako kobieta muszę stwierdzić, że jest diametralna róznica pomiędzy prawdziwym macho a bezmózgowcem. Nawet mój pies Borys Kretyn jak o tym usłyszał to zaczął wyć.![]()
Na poważnie podoba mi się akcja obywatelskiego sprzeciwu. Te propozycje Dertego też mogłyby sytuację rozwiązać. Plus ostre karanie tych których u nas nazywa się zieloną mafią.
Cały czas sądzę, że nas ten problem dotyczy w niewielkim stopniu. Nie mam nic przeciwko tego rodzaju zabawom o ile nie narusza to bezpieczeństwa i nie niszczy przyrody. Ostatnio chodziłam po lasach a raczej czymś co kiedyś było lasami. Płąkać mi się chce gdy widzę te zniszczenia. Trzeba lat aby las wrócił do względej równowagi. To jest problem. Terenówkami musieli by ryć tygodniami aby w takim stopniu zniszczyć środowisko.



