Myślę, że w tym przypadku proporcja była by odwrotna...
Na pułapki złapało by się kilku motocyklistów i kilkudziesięciu piechurów/kolarzy.
Lech

BTW. ostatnio rozmawiałem z leśnikiem, który nie przebierając w słowach wyrażał opinię o crossowcach. Na moje pytanie o reakcję odparł - "Nie mam szans go dogonić, a nawet jak bym dogonił to co? Przecież nie zastrzelę, a mandaty to w d... mają"