jeszcze trochę i dam sie przekonać....
tylko dalej się nie rozumiemy do konca. Jest mała róznica pomiędzy motorem crossowym i jezdzacym crossowcem od miłosnika pojazdów terenowych lub też mieszkanca bieszczadów który posiada motor ...Quad itp..
i nie "pijcie" osobiście do mnie bo ja wcale nie powiedziałem że jestem crossowcem czy jak tam.. i mało kiedy wyjezdzam w las.
zawsze dostaje się tym mało winnym bo oni jezdzą powoli i bezpiecznie i łatwo ich namierzyć. Crossowcy to właśnie jest problem!!
a juz nie napewno firmy Bieszczadzkie które organizuja tzw. wyprawu offroad po lasach za zgodą miejscowych władz i lesników.
Lucyna bedzie wiedziała o co chodzi..???
Bieszczady i wilki ... prawda Lucynko??
No i dalej . Większy może wiecej.
dam mały przykład:
od paru lat przemieszczałem się ta sama drogą troche przez mały las do pracy.Drogą jezdziły takze pojazdy lesnictwa i raczej nie było problemów a stan drogi był cały czas taki sam do mometu kiedy pewna firma Bieszczadzka postanowiła zorganizować małą wycieczkę dla duzej firmy . pare samochodów terenowych ponad 30 osób miało niezłą frajde przez parę min.. a ja już nie moge bezpiecznie pojechac tą samą drogą bo koleiny na metr pięknie wchłaniaja wodę....... wszystko było by ok... tylko pozwolenia na wjazd wydały lokalne władze wraz z tzw.. ekologami którzy bralinczynny udział w eskapadzie... oczywiscie lesnicy zrobili sobie nowy objazd boczkiem i dalej wszystko jest ok...
i kurcze!!! nie opowiadajcie o ochronie przyrody podczas gdy bierzecie udział w tym wszystkim tylko pod inną nazwą.... ( to taka mały dygresja do tego że tak samo Wy do mnie ...)
ps.. nie urodziłem sie wczoraj i mieszkam w Bieszczadach .. od zawsze..


