Wiesz co vm2301-próbujesz się tu spokojnie zainstalować jako jeden z tych
wiecznych obrońców którzy są zawsze gdy coś się dzieje i próbują sięgać
śmierdzącą rzecz przez papierek.
Nie podobają Ci się działania tych którzy na własną rękę coś zrobić-to ja Ci
napiszę co ja zrobiłem.
Dwukrotnie uniknąłem śmierci na przejściu dla pieszych-zza stojącego przed
przejściem ,przepuszczającego mnie pojazdu omijając go z pełną szybkością
z prawej str.czyli zupełnie świadomie że może zabić wpadł łobuz.
Dopadłem go na najbliższej stacji CPN i zrobiłem to co Tobie się tak nie podoba-w...łem mu przy jego samochodzie.
Moja żona miała mniej szczęścia-11m-cy leczenia.
Więc nie bądż adwokatem diabła.