W sumie to odnoga dyskusji na temat strefy ciszy na jez. Solińskim.Jeden gnój na skuterze wodnym,motorówce czy crossie potrafi sterroryzować akustycznie całą okolicę,setki ludzi którzy szukają "świętego spokoju".Jednak na dwuwymiarowym jeziorze nie ma się gdzie ukryć przed policją,nie da się zwiać z motorówką na plecach,tak w górach egzekwowanie zakazu warczenia jest bardzo trudne,wręcz niewykonalne.O ile w Gorcach jeżdżą mało groźni trialowcy(małe prędkości,wolnoobrotowy,cichy silnik) tak po beskidzie Śląskim dają crossowcy i mają w d... wszelkie zakazy,polowania na nich przez leśniczych oraz opisy i lamenty w lokalnej prasie.
Dczu - rozumiem: tłumaczyć,powiadamiać,rozważać intencje itp,itd ale jak długo można ?
W związku z tym wydaje mi się że jednak trzeba wziąć sprawy w swoje ręce,ustaliliśmy już że linki,karabiny,kolce to głupie i groźne pomysły ale może oddajmy przyrodzie głos wspomagając ją co nieco.Pomysł Buby z pniami bardzo mi się podoba....


