Bardzo dobrze działa ciężkie słowo, poparte argumentem produkcji fińskiej w ręce, tak koło 2 kilo na trzonku. Zwłaszcza w wykonaniu niejakigo Niedźwiedzia....
Wyskakuje facet na biednego ridera z fiskarsem i mówi 'Załatwmy to po bieszczadzku"...
:D jeden z lepszych tekstów jakie ostatnio słyszałem:)
Lech


