Ale tak gdzieś na pn od linii Sanok-Ustrzyki Dln i na zachód od linii Sanok-Dynów:D Oczywiście żart to jest. Kiedyś przepatrywałem gąszcze w paśmie Żukowa. Byłyby dość zdatne dla miłośników dymiących machin. Drugi mój typ to mocno skomplikowany topograficznie rejon wyznaczony liniami Daszówki, Czarnego i wsch. brzegu Zalewu. Masa cieków wodnych, dolineczek, rozpadlin - całkiem dobry rejon. Ciekawe tylko, co na to leśnicy?:)
Tu pytanie do znawców problematyki miejscowej: czy słychać jakieś wyraźne głosy o potrzebie tworzenia PN-u na Pogórzu Przemyskim?



