A czemu zakosy by miały szkodzić na stromiznach? Dobrze zbudowany szlak w postaci wąskiej ścieżki działa przeciwerozyjnie w gliniastych glebach w odróżnieniu od ścieżek budowanych prostopadle do warstwic. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji w innych górach. Zniszczenia zieleniny po takiej ingerencji człowieka znikają szybko. A przedeptywana prostopadła ścieżka często zamienia się w rów:D To zresztą temat do b. długiej dyskusji o tym, jak chronić przed erozją gleby bieszczadzkie. I nie tylko...:)
Zresztą - ja się nie upieram przy niczym, tylko podsuwam jakieś pomysły. Może inni będą mieli lepsze?
Co do uprawnionej, specjalnej zabudowy szlaku w postaci sztucznych stopni, bali w poprzek itd - to i jest idea. Ale skąd finans? Takie prace, jak i 'zakosikowanie' szlaków, to koszta...
Czy LP byłyby skłonne do pomocy finansowej w przebudowie szlaków pieszych? Nie wiem tego w ogóle i milczę dalej...



