No cóż pogadaliśmy sobie. Do zobaczenia za pól roku. Temat odżyje. Tego jestem pewna. Podobnie jak odżywa temat bieszczadzkich wilków, żmij na szlakach, budowy wioski turystycznej itd. Acha w tym roku mieliśmy jeszcze jedną sensację potffora w jeziorze, który pokaleczył nogę pewnego chłopaka z Sanoka. Nie rozumiem dlaczego nikt nie podjoł tego wątku. Równie prawdziwy jak te powyższe. Do zobaczenia.