OJOJOJOJOJ!!!!!!!!!!!!
chyba trafiłem w czuły punkt. Myslałem że rozmawiamy o ochronie przyrody "ukochanej przez nas"...
Stwierdzam tylko FAKT!! no i oczywiscie drzewo trzeba jakoś zwiezc z tego lasu . .nie mam z tym problemu. Różnica jest tylko taka że jedni nazywają sie leśnicy a drudzy motocykliści. tylko znowu poco te nerwy????????
albo dyskutujemy albo nie!! jak cos nie idzie po waszej mysli to odrazu KRZYK!! a tak wogóle to o jaki sadzonki chodzi itd.. bo nie kumam.. pewnie znowu jakiś sporadzyczny przypadek i obowiązuje prawo " odpowiedzialnośc grupowa"


