Być może znowu pomyliłam Cię z kimś innym. Nie przedstawiasz się z imienia i nazwiska więc nie wiem z kim rozmawiam. Fakt, jestem przeraźliwie zmęczona i gonię w piętke. Nie oznacza to jednak, że nie mam racji. Nie, nie jestem fanatykiem. Widocznie nigdy nie spotkałeś fanatycznych ekologów. Zaczołeś sprzeczkę więc nie obrażaj się, że ją podjełam. Świat nie jest czarnobiały. Macie jakieś swoje racje, których nie znam. Nie lubię motocrossu, moja sprawa ale tylko do pewnego stopnia. Mianowicie jeżdżenie po lesie motorami jest zabronione. Całkowicie zgadzam się z tym zakazem. O ile jestem w stanie zrozumieć paralotniarzy zafascynowanych swoim sportem to nie jestem w stanie zrozumieć waszych fascynacji. Miałam okazję poznać jednego z mistrzów - paralotniarza i muszę przyznać, że o mały włos, a zarzaiłby mnie swoją pasją. Chcę spróbować tego sportu bowiem zostałam przekonana, że nie jest szkodliwy dla środowiska.


