Widać, że skala „procederu” jest coraz większa. Najgorsze jest to, że nie widać żadnych perspektyw na jego rozwiązanie. Nie ma i nie będzie skutecznych środków prawnych, a jeśli nawet by się pojawiły, to nie ma konsekwentnego egzekutora. Nasz rząd jest obojętny na wiele problemów o bardzo dużym znaczeniu dla społeczeństwa, to gdzie mu tam do takich spraw jak motocykliści na szlaku ? Miejmy nadzieję, że na zasadzie mody proceder z czasem zaniknie, znudzi się i wszystko wróci do „normy”. Oby nie było ofiar !![]()


