Mnie również-tak to bynajmniej wygląda po obejrzeniu filmiku.
O jeżdżeniu przez przełęcz Żebrak w tą i z powrotem tylko wspomnę-
również objazd do Baligrodu przez Kołonice to nie jest droga dopuszczona
do ruchu publicznego.
Ja byłem uczestnikiem jazdy z Wołosatego na Przełęcz Bukowską, dodam byłem organizatorem tej wyprawy, mogę zapewnić szanowne koleżeństwo, iż odbyło się to zgodnie z obowiązującymi przepisami . Nie widzę powodów do oburzenia. Co innych jazd jw. Wszelkich szczegółowych wyjaśnień mogę udzielić tylko osobiście poza forum.
Broń Boże o nic mi nie chodzi(nie jestem typem pseudoekologa przyspawanego do drzewa)ale tak to już Wojtku jest że wszyscy tłumaczą się podobnie,że wszystko zgodnie z przepisami itd.Ci od terenówek w okolicy Mucznego też zapewne "działali" zgodnie z przepisami.
Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.
Szkoda że te wyjaśnienia Wojtka są takie utajnione czyżby uprzywilejowani
mogli więcej?
Jazda z glejtem za szybą i tak pozostaje faktem bycia tam gdzie się być nie
powinno.
Sprowokowany cudzysłowami kolegi co do tej jazdy odpowiem nie jechałem swoim samochodem lecz samochodem służb uprawnionych do poruszania się tym szlakiem, zostałem poproszony o dyskrecję stąd moja tajemnicza odpowiedż. Stare lisy bieszczadzkie wiedzą jaki to samochód i wiele osób z niego korzystały.
Miło usłyszeć tak szczerą odpowiedż.
W tym i innych postach często pomstowano, ja też, na rozjeżdżanie szlaków i innych miejsc przez "dzikich" krosowców i fanów samochodów terenowych. Końcowy postulat proponował utworzenie specjalnego, wytyczonego szlaku dla lubiących ten sport, by nie robili szkody w terenie cennym przyrodniczo. I taki szlak powstał. Na przejazd jednorazowy. Opracowany przez ludzi, którym kompetencji trudno odmówić. I też źle. Myślę, że nie ma takiego miejsca w Bieszczadach, gdzie można by taki szlak na stałe lub jednorazowy przejazd wyznaczyć. Brak skłonności do odpuszczenia, kompromisu, - zróbcie to gdześ indziej... I dalej chcący pojeździć w trudnym terenie będą szukać dróg na własną rękę, i wjadą często nieświadomie w siedlisko mojej ulubionej wojsiłki.
Pozdrawiam przywiązanych do drzew
Długi
Przedwczoraj "rajd" motocyklowo quadowy pędził przez Paniszczów...
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)