By ocenić 'niezwykłą łatwość' warto byłoby mieć jakiś zbiór przykładów.
Ile i jakie masz na mnie?
Jeśli chodzi zaś o pochwałę, czy akceptację linczu
(bo do 'atmosfery linczu', a nie np. 'atmosfery wątpliwości', czy '...merytorycznej krytyki'
się tu - przypominam - odniosłem),
to - tak - uważam takowe postawy za głupie niepomiernie.
Nie znam tego pojęcia. Mógłbyś rozwinąć?
Jeśli ktoś - mając możliwość zastanowienia się i powściągnięcia emocji
- z takowej nie korzystając, albo i właśnie skorzystawszy - pochwala publicznie lincze,
to - w analogiczny sposób korzystając z wolności wypowiedzi - ja nazwę to
głupotą.
Na życzenie - jeśli nie wiesz dlaczego - chętnie, w miarę skromnych możliwości - wyjaśnię.
Wówczas byliby nie tylko głupcami, ale zbrodniarzami.
Ależ ja im tego nie bronię - niechże do woli wybaczają zbrodniarzom.
Nie potrafię tylko na podstawie jeno notki w gazecie stwierdzić autorytatywnie,
że ktoś akurat jest zbroniarzem,
zwłaszcza, kiej prokuratura a bodaj i sąd (do którego się poskrażono), tego nie stwierdziły,
dysponując wiedzą odrobinkę większą.
A jeśli ktoś jest pewien, że potrafi (ocenić wbrew organom na podstawie gazety),
to ja mam (może zazdroszcząc, że ktoś potrafi więcej niż ja) wobec tego pewne obiekcje.
Łaskawcy.
Ależ - jeśli masz z tym jakieś problemy lub przeciwskazania - daruj sobie proszę pozdrawianie.
Jakoś sobie może bez tego poradzę ((-;
Serdeczności,
Kuba



