No na Paniszczewie te motory mnie nieco zeźliły. Mogliby przecie jakimiś stokówkami, albo coś. Najbardziej śmieszą mnie potem wypowiedzi typu
- tak, znam Bieszczady, byłem tam raz, motorem, 3 dni w Ustrzykach siedzieliśmy.
Nie żebym znał te góry, bo z każdym wyjazdem przekonuje się że tak nie jest, ale takie przechwałki to serio nieco na wyrost


