Ja zrozumiałem to jako uznanie za głupi w/w "lincz", stawianie własnego zdania autorytatywnie ponad stosowane prawo.
I nie odnosiłbym tego stwierdzenia personalnie do siebie, a sam też najchętniej wypieprzyłbym tych kretynów na wydzielone "poligony".
Po drugie, jak piszesz, Lucyna miała prawo użyć "mocnych słów", .....a on już nie?
Ten, kim szarpnęły emocje jest usprawiedliwiony, a ten drugi "zimnokrwisty legalista" już nie?
To tyle w kwestii tej "drobnej pyskówki" jaką fragment tego wątku sie jawić może, która zreszta nieistatną chyba jest, bo przeca wszystkim tu bez wyjątku zależy na "rozwiązaniu sprawy.
I tu, w tym przypadku, do sądu, prokuratury trza chyba by pretensje mieć.
Jeśli niewinny, to oznacza, że to był niemożliwy do wprzewidzenia wypadek, a wtedy chyba pretensji do gościa nikt miec nie powinien.
Skoro jednak niewiniątkiem nie jest - brak uprawnień do prowadzenia pojazdów, niedostosowanie prędkości do warunków (musiał wiedzieć gdzie jest i przewidywać pojawienie sie na szlaku pieszych), choć ponoć w kwestii prędkości biegli wątpliwości mieli.
Ja osobiście uznałbym jego winę.
Milczenie w tej kwestii własciwych organów jest niewątpliwie niewłaściwe, może zadziałać niemal jak przyzwolenie do kolejnych szaleńczych eskapad po szlakach, którymi poruszają się piesi.
W kwestii formalnej, jeszcze raz podkreślam, że nawet jeśli taki motor ma prawo na któryms szlaku być, to kierujący ma obowiązek bycia szczególnie ostrożnym i umieć przewidzieć pojawienie sie na jego drodze innych uprawnionych do poruszania sie tą drogą.
Również chętnie przeczytałbym uzasadnienie wyroku.
Ja również wierzę, że "mądry Polak po szkodzie" zadziała i odpowiednie przepisy zostana poprawione.
I ŻADEN MOTOCYKL, QUAD, A W SKRAJNYCH PRZYPADKACH I ROWER NA SZLAKI PROWADZONE PRZEZ TERENY WARTOŚCIOWE PRZYRODNICZO I UŻYTKOWANE PRZEZ RZESZE TURYSTÓW PIESZYCH NIE WJADĄ.
Wtedy chyba bez wątpliwości taki "wypadek" morderstwem będzie.
A co do :"linek", "żyłek", "sypnięcia cukru do silnika" itp. - to nie sądzę, by po opadnięciu emocji ktokolwiek do tego nawoływał.
Śmierć za śmierć będzie wtedy również zbrodnią, jeno może w afekcie...
Pozdrawiam![]()



