Na "highwayach" wcale nie jest lepiej-podchodząc z Krościenka już blisko Przechyby w poprzek czerwonego szlaku[!] dwa samochody obok piknik.
Wyjmuję aparat robię zdjęcia-natychmiast zrobiło się bardzo głośno.Przeżyłem.
I cóż tu pisać :o jakich rozwiązaniach rozmawiać, jakie postulaty wysuwać,kiedy dziki sposób życia na nizinach przeniósł się n.p.m.
Pozdrawiam.


