Raptem jedna tabliczka "Private" w całej dolinie Sanu. Wiem, że wkurza znacznie bardziej niz to samo pod Poznaniem, ale bez przesady: całe szczęście można tak zaplanować trasę by ją ominąć i mieć super wspomnienia z wyprawy. Barnaba najchętniej nie wpuszczalby nowych osadników na południe od Soliny, ale to nieuniknione, że będzie ich tam coraz więcej. Chociaż polecany przez Ciebie, Barnaba przewodnik Rewasza (przy okazji - kupiłem, więc muszę jakoś oddac Twój) podaje, ze nasze kochane góry cały czas się wyludniają. Cały ruch turystyczny koncentruje się w kilku wsiach i jakoś nie mam obawy , by zabraklo dla mnie ( nas) bezludnych terenów. Pozdrawiam.


Odpowiedz z cytatem