A Ja byłem tam w połowie lipca. Właściwie to moim celem był wodospad na Hulskim ale myślałem , że przy okazji zobaczę ruiny. Jak pisze pawlem wszystko było zarośnięte . Mimo , że skręciłem wzdłuż potoku niczego nie zobaczyłem ,o domu Piotra nie wspominając. Ale i tak byłem zachwycony przez cztery godziny zobaczyłem dwa samochody i dwoje turystów, którzy stali na moście i pewnie też zastanawiali się jak znaleźć ruiny cerkwi. Nawet u węglarzy było pusto i cicho, chociaż z kominów walił dym aż miło. ... Mam nadzieję, że w przyszłym roku znowu będę miał możliwość zawitać do Zatwarnicy i jeszcze raz poszukam zaginionych ruin. Może przy okazji zobaczę legendę tego zakątka ?


Odpowiedz z cytatem