Ano po to , aby wpisać się do grubej księgi wyjazdów.
Księga ta rejestruje przedziwne sposoby jak i czym ludzie wjeżdżają na lotnisko. Nasłuchałem się takich opowiadań niczym legend ze starej baśni.
Jeśli ktoś kiedyś to opublikuje to powstanie prawdziwy bestceller bieszczadzki.
Jednym zdaniem : wyjść pieszo ? kogo to rajcuje ?
Taka tradycja - co się czepiasz.
Wjazd bryką pod samo schronisko, to raczej kiepska idea
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)