Witam całe zacne forumowe Grono,
... po dłuugich miesiącach nieobecności, dobry znak, bo udało się zalogować już w trzeciej próbie. Tym niemniej, a nawet bardziej miło zajrzeć i spotkać tu wszystkich, niektórych już dłuższy czas jakiś niewidzianych.
Mamy kilka nowości. Zimy takiej jak na kilku zdjęciach na razie u nas brak, jak to często w styczniu bywa, ale luty pewnie nie zawiedzie. W ostatnich dniach przy Schronisku pojawiły się dwa przyschroniskowe hucuły - to niespodziankowa inicjatywa Grzesia, przyjęta przeze mnie z pewnym niedowierzaniem, ale i nadzieją, że wilki pozostaną na dystans, w końcu okolica dość dobrze oznaczona przez schroniskowe czworonogi. Mamy więc styczniowy debiut pasterski nad Smolnikiem - niechże się powiedzie i przejdzie do historii.
Po okołosylwestrowym zamieszaniu w Schronisku powrót do naszej cichej, ulubionej normalności, czyli oczekiwania na tych, którym uda się znaleźć drogę do nas gdzieś od Żebraka.
Wkrótce na dłużej spodziewamy się Pancza, znajomego Królowej, którego ręką ozdobione były liczne detale Schroniska sprzed pożaru. Kto pamięta żłobienia blatu pod zlewem, wieszak na ciuchy w sieni i kilka innych niepowtarzalnych drewnianych i glinianych detali, ten Pancza czyli Marcina, rękę pamięta. Przez kilka zimowych tygodni pewnie uda mu się przywrócić jeszcze trochę z klimatu przedpożarowego Schroniska.
Z tamtych czasów w ostatnich dniach przed Świętami symbolicznie wróciła koza, która stała kiedyś w kominkowym i przetrwała pożar. Elegancko wypiaskowana i sprawdzona została wpięta do komina na piętrze, w pokoju balkonowym, na króciutkiej rurze... Jej ciepło i widok ognia umili niejeden wieczór w tym pomieszczeniu.
Noworocznie życzę wszystkim nam na tym forum wielu okazji do spotkań. Takich niewirtualnych, przy schroniskowym piecu, na schodkach czy przy herbatce z widokiem, ale zawsze z pełnym i radosnym sercem.
Cieplutkie pozdrowienia dla Jimi, cudownej osoby, która niestety po niespodziewanie krótkim czasie opuściła schroniskową Załogę. Cieszę się, że jest niedaleko, i ufam, że się ma i mieć będzie dobrze.
PS. Zaglądajcie proszę i w nasze progi w dolinie, kilka miesięcy temu Smolnik 21 powrócił do nas, rdzewiejące auta zniknęły, a na podwórku już odrosła trawa. Będziemy u siebie kilka tygodni tej zimy i zapraszamy na coś ciepłego, nie tylko po drodze do Schroniska.


Odpowiedz z cytatem