Barnabo, oczywiście że widać.... ja w pierwszym odruchu odruchu myślałem że to wilk przywiązany do widocznego drzewka lub wczepiony w sidła (zaznaczam że na sidłach się nie znam), lub z unieruchomionymi wypadkiem łapami - takie są pierwsze skojarzenia na widok Twoich zdjęć. Ale napewno nie uderza z tego zdjęcia naturalność. Jeśli tego nie widzisz... cóż, Tobie wsio rawno.Zamieszczone przez Barnaba
Swoją drogą, pamiętam jak kiedyś głosiłeś o postulatach naturalności Bieszczad, dziś dla Ciebie tu wszystko jedno....
Nie przesądzaj. Chyba słabo znasz ludzi. Wilk na wolności -o ile nie gonisz go ze strzelbą lub nie zastawiasz sideł- poradzi sobie sam z Twoją obecnością. Np Anyczki nikt tu nie piętnował gdy zrobiła fotki żubrów w naturze. Skąd takie podejrzenia? To trochę inny blues. Naprawdę zrozum, że z każdego zdjęcia wynika nieco więcej niż tylko: łeb, uszy, ogon i cztery łapy. Zwłaszcza że albo nie zrozumiałeś prośby leszcza (celu fotografii), albo chciałeś sobie pokpić. Chciałem coś zauważyć, jeśli niewystarczająco wytłumaczyłem to inaczej już nie umiem. Będziemy mieli kiedyś okazję, to jeszcze pogadamy, szkoda tu miejsca na jałowe dysputy. EOT.Zamieszczone przez Barnaba


Odpowiedz z cytatem