A ja tak coś czuje, że żart jaki co jakiś czas się pojawia w naszym kraju "że trzeba sie pakować a ostatni (w kraju) gasi światło" jest co raz bliższy realizacji.....
Tak czy owak, coś czuję że nie długo chyba będzie łatwiej dojechać do Sianek, i popatrzeć na tych co się poddali poplecznikom Dorna, co siedzą na powalonym pniu na punkcie widokowym, niż samemu na tym pniu usiąść.
Tak samo... jechać na Słowacje, wdrapać sie na Krzemieniec, i iść na zachód..... albo w ogóle udawac greka i wkręcać mundurowym że sie nie podlega Dornowi bo sie wlazło tam od południa....


Odpowiedz z cytatem