Czy może ktoś będzie sie wybierał z Warszawy w Bieski 1 lub 2 lutego? Szukam jednego wolnego miejsca ...
Czy może ktoś będzie sie wybierał z Warszawy w Bieski 1 lub 2 lutego? Szukam jednego wolnego miejsca ...
Ja mam chytry plan wyjazdu w Bieszczady, ale w okolicach 3 lub 5 lutego, z tym, że jeszcze sie zastanawiam.
ja niestety 5-go już będę wracała...jeśli wyjadę
Jak wspominałem wyżej jadę w poniedziałek rano, mam wolne miejsca w samochodzie, więc jeśli ktoś mieszka gdzieś blisko mnie lub przy trasie, to mogę przygarnąć. Kontakt na priv. Najlepiej na GieGie.
Opowieść z morałem o auostopie Józka Lubińskiego, z czasów kiedy prowadził schronisko na Połoninie. Nie skierowana do Użytkowników forum, bo tu w tej sprawie złych charakterów na pewno nie ma.
Opowiada Józek:
Idę na górę z Wetliny, chyba było to we wrześniu. Targam plecak z zaopatrzeniem, mniej niż 30 kg nie miało tam prawa być. Zero samochodów. Wreszcie coś jedzie, w samochodzie pan z panią. Macham, a pan mi pokazuje na szybie palcami krok postępujący.
Ech ... ty .... myślę, ale Bóg z tobą ...
Dochodzę na przełęcz, patrzę, a tu na parkingu .... JEEEEST... ten sam . Stoi pusty, więc na pewno poszli do schroniska.
W tym momencie muszę dodać, że jeżeli pomyśleliście, że Józek poprzecinał opny (co byłoby częściowo usprawiedliwione), to jesteście w błędzie. Józek to człowiek z prawdziwą klasą.
Leciałem na górę jak na skrzydłach, goniony chęcią bliżej nieokreślonej zemsty. Dobiegam do schroniska ... są państwo ... kręcą się po grani, robią sobie zdjęcia.
Nabuzowany czekam na rozwój sytuacji .... dobra nasza ..... jeszcze do mnie przyjdziecie.
Wreszcie wchodzą do schroniska. Dwie herbatki - rzuca pan.
Nie ma !!! Proszę pana, jak pan jest taki uprzejmy na drodze, to jak tak samo jestem uprzejmy we własnym domu - brzmi odpowiedź Józka. Jezu, jak ta towarzszka pana się zaczerwieniła.
Może ta reakcja nie była zbyt dydaktyczna, ale jakoś się trzeba było zemścić.
Wniosek - zawsze ZABIERAJMY, jak mamy miejsce.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez jeden z Pulpitów ; 11-02-2007 o 09:38 Powód: literówka
Znów jadę przez Polskę: Bydgoszcz, Łódź, Piotrków T., Opatów , Leżajsk - to już prawie Bieszczady.
środa, 14.02.07. wieczorem wyjazd. 3 miejsca i bagażnik...
A może ktoś jedzie z Warszawy 01 lub 02 marca 2007r?
mAAtylda
E, a niech będzie.
A może ktoś wraca z Bieszczadu w niedzielę przez Kraków abo okolice?
...abo w poniedziałek, ewentualnie?
No, pytam. Bo lubię. I lubią mnie doły finansowe.
PS. Inna rzecz, że jak jadę w góry - to tak jakoś... mam jakkolwiek pojęte pieniądze w kieszeni.
Jak wyjeżdżam - nie bardzo.
Jak to, co to, jak myślicie? wiatr z połonin?
Pozdrawia -
K.
"- и мне не спится..."
Pozdrawia ciepło - czwarta zmiana, ciemna i toperzowa... Zmrocznik chmielowiec... Unikatia... Pieron niemedialny :mrgreen: :wink:
Ja (na CZART Granie)
__________________
Wojtek legionowo
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)