Kochani (jakbym nie miał interesu to pewnie bym się tak do Was nie zwracał :p )
Pilnie potrzebny transport w Bieszczady dla 500 książek, które utknęły we Wrocławiu i potrzebują się dostać do jednego z niedawno odbudowanych schronisk w Biesach. Jeśli nie wyczarujemy coś to przepadną... a szkoda by było... Jeśli wybiera się ktoś większym autem, albo wie, kto mógłby pomóc w tej sprawie to proszę o kontakt.. Możliwość przerzucania na raty.. na pewno jest jedna "meta" na przetrzymanie w Gliwicach i w Zagórzu pod Sanokiem, jeśli ktoś nie jedzie dalej...
Niedawno odpadł mi tzw. "pewniak" ...bo Kardynał Richelieu i prawo karmy i takie tam.... Jeśli znajdzie się ktoś, obiecuję rękę księżniczki i pół kurestwa. Może być samo kurestwo bez księżniczki.


Odpowiedz z cytatem