Zakładając podróżowanie bardzo nocne to koleg niezbędny, ale we wszelkich innych przypadkach z asertywną koleżanką da się utworzyć cudowny podróżniczy kolektyw, zabierany przez rodziny, kobiety no i - rzecz jasna - panów, którzy bez ogródek komentują sytuację: "...z kolegą bym nie wziął - niech se sam jakoś radzi" ;)
Na różnych ludzi chyba trafiamy, bo wśród moich znajomych (i ja potrwierdzam) panuje opinia, że najchętniej są brane pary mieszane![]()
Witam
jestem tu nowy, więc wypada się przedstawić.
Mam na imię Tomek, urodziłem się, mieszkam i pracuję we Wrocławiu.
Lat 25.
W Bieszczadach byłem raz, 2 lata temu i muszę tam wrócić:)
Jadę 1go września, wracam 6-7go.
Jak ktoś chce się zabrać z Wrocławia albo po drodze to mam wolne miejsca w aucie.
pozdrawiam:)
Ja własnego środka transportu nie posiadam, ale kiedy korzystam z samochodu rodziców to zabieram, także jeśli tylko trafisz na mnie, możesz być pewna, że się zatrzymam
Tomal, to odległy dość termin jeszcze, ale gdyby jednak pojawiło Ci się na trasie między Krosnem, a Cisną coś z plecakiem, kartonem w ręce i z długimi dredami to możesz się zatrzymać![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)