Oj Panowie, weźcie się w garść. Ja mam 2 domy, 3 dzieci i pracę managera (= w ch... roboty). I mam 50 -tkę niebawem. Kiedyś też nie miałem czasu dla Otrytu, bo praca, bo budowa domu, etc. Czyli nie miałem czasu ŻYĆ! A zauważyłem (lepiej późno, niż wcale), że życie nie chce poczekać, aż ja to wszystko zrobię i wtedy pożyję (=pojadę na Otryt), tylko zap...la beze mnie. Więc teraz mam czas na to, co najważniejsze - ns życie.
Czasu mamy wszyscy pod dostatkiem. Tylko źle definiujemy priorytety.
Niestety ta wiedza przychodzi z wiekiem, a to znaczy: za późno.
Pozdrowienia i sija ap hil.


Odpowiedz z cytatem