Przewodnik przecież zarabia na obsłudze grupy, a czy poprowadzi ich tylko po polskich szlakach, czy odwiedzi z nimi czasem słowackie miejscowości, to chyba dla niego/niej problemu nie stanowi?
ROTFL, Kochchani, w jednejśmy Europie, bez granic, czy kto rzuci grosz do Słowacyi polski, czy ojrocentem śwignie za "polskom" granicę, w jednym kociołku warzona zupa, prawdaż to, czy nie?
(uwaga na nowy k.drog. słowacki )
Zakładki