Czuję się wywołny do odpowiedzi, więc...
Owszem, ale lekką...Zamieszczone przez zillo
...na tyle lekką jednak, aby nie narzucać swego zdania innym.Zamieszczone przez zillo
Owszem, lubię dzikość okolicy. Ale jeśli każdy napotkany turysta będzie już chodził z GPSem i kamerą, no cóż... nie przegonię ich, nie będę walczył z wiatrakami. Znajdę sobie inne miejsce wolne od takiego natłoku techniki.
Pudło. GPSa nie używam, choć czasem sie do niego ustosunkowuję. Piszę z pozycji osoby nieużywającej, nieco nieufnej do takiej techniki. Więc tu`m konsekwentny.Zamieszczone przez zillo
Niewiele nas różni Zillo. No może ja nie używałbym tylko słowa "drażni". Po prostu jestem przyzwyczajony do naturalnych warunków, czuję się w tym swobodniej i mniej zepsuty cywilizacją. Ot, takie zboczenie we współczesnym świecie.Zamieszczone przez zillo
A tu mi się nasuwa myśl: A co stoi na przeszkodzie żeby pójść za tęsknotą? - choć w tych krótkich wakacyjnych momentach?Zamieszczone przez zillo
Ja wiem jedno - zestarzeję się, ale w "tych" kwestiach raczej niewiele zmienię. Widzę choćby jak moi rówieśnicy zbijają bąki na wakacjach w Chorwacji, a ja niewiele "wydoroślałem" od czasów liceum. I sam nie wiem czy to właściwe czy nie?
PS: Miejscem gdzie najtrudniej wkracza technika i używa się jej już wyłącznie w niezbędnej ilości jest jaskinia. Tam nie złapią cię satelity, nie dociera fala radiowa. Dla dzikich polecam więc bycie grotołajzą.


Odpowiedz z cytatem