Niby tak, sprawa jest jasna jak słońce- złotówka...
Mimo wszystko drzaźni mnie to... W jednym wątku krytykuje sie że Parkowcy zburzą chatkę- niby dla dobra parku, gdzie indziej czyta się, że są problemy żeby wyjść po za Sianki bo szlaku nie robią- z ostrożności dla dobra przyrody, i co chwile widać na forum jakich to mamy pilnych, uważnych i w ogóle wzorowych strażników. Wszędzie, dosłownie wszędzie widać jak Parkowcy stają ością w gardle turystom, skutecznie utrudniając im zycie. Aż tu nagle zrobiły się BA... i co? Ciekawe co takiego przesłoniło im oczy że nagle tak zaniewidzieli ci oni jedni. Ciekawe jak by przeszedł pomysł zorganizowania takiej imprezy w schronisku w Murowańcu, albo na Kasprowym- i nie mówicie mi że to nie przejdzie "bo to nie jest ośrodek dydaktyczny"
Swoją drogą jaki paradoks... Pan Krzysztof jeździ ze swoją świtą (bo nie tylko z zespołem) po świecie, koncertuje... śpiewa jakie to Bieszczady są zielone.... ciche i spokojne.... Czy on pomyślał o czym będzie śpiewał za pare lat?
To już największa podłość srać we własne gniazdo! Ja nie mówie tu o tych co nie szanują domu, miejsca urodzenia, wychowania- mówię tu o tych co nie szanują miejsca gdzie jadą wypoczywać, gdzie na nowo odnajdują piękno świata... Może kolejnym celem będzie rynek w Tymbarku......


Odpowiedz z cytatem