Nie będę się rozpisywał... taka impreza prędzej czy później musiała w biesy zawitać...nic tam po nas, zresztą w Wetlinie już i tak dawno nie byłem,bo po co?
nasze gadki nic nie zmienią, rzeczywiście szkoda tylko przyrody, ciszy i bieszczadów...
Nie będę się rozpisywał... taka impreza prędzej czy później musiała w biesy zawitać...nic tam po nas, zresztą w Wetlinie już i tak dawno nie byłem,bo po co?
nasze gadki nic nie zmienią, rzeczywiście szkoda tylko przyrody, ciszy i bieszczadów...
nie pierwsza i zapewne nie ostatnia, szczęście tylko w tym, iż się one nie zazębiają , lub nie będą się zazębiać. A czas miedzy nimi będzie wykorzystany na sprzątanie bałaganu.Zamieszczone przez damian
A ja i tak lubie Wetlinę, tylko przed i po sezonie wakacyjnym,cicho, pusto, rzekłbym nawet sennie, i wszędzie blisko jak na bieszczadzkie warunki.
pozdroowka
marekm
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)