moj plecak zawsze jest przerosniety z paru powodow:
-jestem okropnym zmarzlakiem wiec zawsze przynajmniej 4 swetry/polary ze mna jada.
- zwykle duzo jem, a na trasie nie zawsze sa czesto sklepy
- uwielbiam zbierac korzenie, kamienie, rozne kawalki zelastwa i runa lesnego
-nie rozstaje sie z butla gazowa, karimata, menazka, apteczka i paczka swieczek (kiedys ,dawnymi czasy, wozilam lampe naftowa poki sie nie stlukla

dobrze ze sa tacy co przynajmniej namiot mi nosza