Hmmm. To masz chłopie trudność. W sezonie wszystkie lepsze noclegi są pozajmowane. Trzeba dzwonić. Wątki dotyczące tego znajdziesz na tym forum. Co do wycieczek...
Spróbujcie przyjechac tak aby jeszcze w piątek, dla rozgrzewki, przejść się na przełecz orłowicza lub do chatki puchatka. Drugi dzień - jak najbardziej Tarnica, ale też, Halicz i Rozsypaniec. Trzeci dzień - połonina caryńska spacerkiem..... I to by były Bieszczady w pastylce dla weekendowych turystów górskich bez chęci ich bliższego poznawania.


Odpowiedz z cytatem