Nie no, procesji typu Morskie Oko to raczej nie zobaczysz, ale na Wetlińskiej i Caryńskiej bywa podobnie (choć nie ta skala i nie ten tłum). Jeśli szukasz ciszy i spokoju, omijaj połoniny, za to czerwony szlak graniczny w sam raz - nawet w sezonie nie ma tragedii. I jest wiele innych tylko pozornie mało atrakcyjnych zakątków.
Gratuluję i zazdroszczę luzu typu "nie wiem, na jak długo i nie wiem, gdzie" :)

Ech, chciałoby się tak...