ja po 18 latach znowu chcę poczuć Bieszczady.Miałam wyjechać dzisiaj ze znajomymi, niestety nie jadą. Mam wolne do piątku, plecak spakowany, plany przejścia czerwonego szlaku "od początku", ale nie lubię chodzić sama. Może ktoś z okolic N. Sącza chce się dołączyć? Liczę na damskie towarzystwo, ale nie jest to warunek.