Cała trójka dotarła do Rzeszowa szczęśliwie. Wieczorne rozmowy i przygotowanie do snu. Jutro wczesnym rankiem wyruszją na południe.Kierunek Sanok. Chata coraz bliżej.
Cała trójka dotarła do Rzeszowa szczęśliwie. Wieczorne rozmowy i przygotowanie do snu. Jutro wczesnym rankiem wyruszją na południe.Kierunek Sanok. Chata coraz bliżej.
Henek, dzięki za gościnność i miłe przyjęcie naszych kolegów. Wszyscy im kibicujemy, choć nie wszyscy wpisują się na drzewie albo na forum. Ale wiem, że czytają. Zapraszamy serdecznie do chaty.
Klub Otrycki
Wczoraj (środa) miałem okazję powitać wedrowców na przedmieściach Rzeszowa. Do spotkania doszło na moście na Wisłoku (fot1)
Po krótkich działaniach opatrunkowych (fot2) młodszego z Marcinów ruszyliśmy na południe. Trasę wybieraliśmy poza traktami klucząc zawiłościami ścieżek , zacierając za sobą ślady.
Niestety. Nie na wiele się to zdało. Wkrótce zostaliśmy wytropieni przez znanego bieszczadzkiego tropiciela czyli Jabola.
Namierzył nas miedzy ciepłowniczą rurą a czaszczorami(fot3)
Po wymianie uścisków, wiadomości, komplementów i życzen grupa ruszyła dalej.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)