W Runinie nie ma schroniska- mapy są błędnie oznaczone. Jest natomiast jedna kwatera- izba, obok jedynego baru w tej miejscowości. Jest to pokoik z trzema łóżkami i łazienką. Nocleg (za 1 łóżko) kosztuje 11 zł. Jeśli chodzi o pole namiotowe, to też nie ma tam żadnego oficjalnie działającego pola, jest natomiast boisko, z którego od dawna nikt nie korzysta (bo nie ma kto) i tam miejscowi kierują turystów z namiotem. O ile dobrze pamiętam, to z Runiny do Sniny można dostać się tamtejszym pks-em.
Acha i we wsi Ruskie jest pole namiotowe w środku lasu, nie wiem czy ktoś tego pilnuje i czy pobiera opłaty. Byłam tam we wrześniu więc wtedy może już nikt się tym nie zajmował bo było praktycznie po sezonie.
Z Roztok do Runiny idzie się (licząc bez przystanków) ok. 4 godz., ale ponieważ duża część trasy biegnie czymś w rodzaju asfaltu, to droga się trochę wydłuża, zwłaszcza jak jest gorąco. Poza tym na niektórych odcinkach po stronie słowackiej szlak jest bardzo źle oznaczony i trzeba "mieć nosa" albo dobrze potrafić czytać mapę. Słowackie szlaki są po prostu jeszcze bardzo dzikie i wąskie ( nie tak jak u nas wydeptane i szerokie), co oczywiście dodaje wycieczce uroku, ale lepiej znaleźć się w Runinie przed zmrokiem, bo można w niektórych miejscach pobłądzić.
Można też iść przez Dziurkowiec i na dziko zboczyć na południe, ale to południowe zbocze jest bardzo strome i dość nieprzyjemnie się schodzi. Ja szłam w drugą stronę- wspinaliśmy się ok. 1,5 godz, ale zdecydowanie polecam wyjść z Roztok, bo po stronie słowackiej mozna podziwiać piękne widoki.
Życzę udanej wędrówki :)


Odpowiedz z cytatem