Nawet gdyby wylali asfalt po stronie Słowackiej to nie wydaje mi się żeby był tam duży ruch. Wystarczy wstawić zakaz 2,5 tony po obu stronach. A odrestaurowanie dawnego szlaku węgierskiego byłoby piękną sprawą. Jestem jak najbardziej za ochroną przyrody. Ale niech dadzą ludziom z mojich kochanych Bieszczad zarobić chodź trochę na turystach.
pozdrawiam.