Z przykrością wielką zauważam, że niektóre wątki Forum przekształcają się w arenę walki słownej wąskiej grupy bieszczadzkich przewodników.
A przecież ja, i jak sądzę wielu innych ludzi kochających Bieszczady całym sercem, całą duszą, a nie będących profesjonalistami - znawcami - wszystkich szlaków i zakamarków tego regionu, szukamy tutaj czegoś zupełnie innego; chcemy choćby wirtualnie przewędrować i poczuć nasze Bieszczady; znaleźć bratnią duszę, powspominać...
Nawet przeczytać o hotelu "Górskim" w Ustrzykach.
Ale przyjaźnie.