Hej :)
I tak oto mamy pierwszy bardzo poważny skutek polityki PTTK-u. Pewnie skończy się tym, że wszystkie tego typu obiekty zostaną poddane kontroli, a następnie zamknięte, aż do przeprowadzenia koniecznych remontów. Mnie będzie żal, jeśli 'padnie' np bacówka na Maciejowej, moje ulubione lokum w wyprawkach gorczańskich. Wspaniała atmosfera, przemili gospodarze, niekończące się nigdy plenerki fotograficzne wokół - po prostu wszystko zniknie, jeśli zamkną taki przybytek. A sprawa dotyczy i innych bacówek.

Może nie skarżyć dzierżawcy, a właściciela bacówki? Czy nie warto by podsunąć ten pomysł kobiecie spadłej (nie upadłej) pod Rawkami?