wiesz, takie wypozyczalnie sprzetu sa najlepsze! kiedys z kumplem "wypozyczylismy" rowery na stebniku u smolarza bo chcielismy pojechac do ustrzyk do sklepu. Bardzo chetnie nam je pozyczyl pod warunkiem ze wzamian kupimy mu winkonigdy rower na ktorym jechalam nie wydawal takich odglosow! i wreszcie moglam siedziec na rowerze w takiej pozycji jak na fotelu a nie jak na tych nowych ze tylek mam prawie wyzej niz glowe...calkiem niezle sie jechalo, tylko pod jedna gorke trzeba bylo wepchac :D


nigdy rower na ktorym jechalam nie wydawal takich odglosow! i wreszcie moglam siedziec na rowerze w takiej pozycji jak na fotelu a nie jak na tych nowych ze tylek mam prawie wyzej niz glowe...calkiem niezle sie jechalo, tylko pod jedna gorke trzeba bylo wepchac :D
Odpowiedz z cytatem