do lat 50 tych sie nie wroci to fakt. Tylko przykre ze nie mozna zostawic bieszczad w stanie z lat 90 tych tylko idzie sie dalej, i dalej i dalej i tak bez konca...ja rozumiem prawo miejscowych do umozliwienia im dojazdu, rozumiem ze aby dzieci dojechaly do szkoly potrzebna jest droga utwardzona zeby samochody nie zagrzebaly sie w blocie. Ale takie drogi byly- przejechac sie dalo.. ale ludzmi kieruje nadmierne wygodnictwo, kosztem uroku roznych miejsc niestety..