Anioła, a konkretnie Anielicę, spotkałem w na stoku w Krywem. Opalała się nago. Spojrzała na mnie niechętnie, ale się nie zasłoniła. Ja poszedłem dalej, ale pamiętam ją do tej pory.
Anioła, a konkretnie Anielicę, spotkałem w na stoku w Krywem. Opalała się nago. Spojrzała na mnie niechętnie, ale się nie zasłoniła. Ja poszedłem dalej, ale pamiętam ją do tej pory.
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)