Barnabo!
Super filmik, dobrze się ogląda, i chce się więcej i więcej. Moje szczere gratulacje.
Barnabo!
Super filmik, dobrze się ogląda, i chce się więcej i więcej. Moje szczere gratulacje.
Pozdrawiam
DUCHPRZESZŁOŚCI
Barnabo, pozwolisz, że wytknę jedną jego wadę (jego, znaczy się filmu, a nie jego twórcy Barnaby, i tu z kolei nie chodzi mi o realnego twórcę Barnaby lecz o scenarzystę i reżysera w osobie jego, czyli o tego, o którego jak wcześniej napisałem się nie rozchodzi, lecz o jego dzieło):
on za krótki jest! Chylę czoła i pozdrawiam.
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Jak tak tylko powiem.... to co napisałeś szalenie mnie rozbawiło. ot co.\
Co do Twojej uwagi dotyczącej, nie mojej, a skądże długości.
Odpowiadam, bajać, snuć opowieści, śpiewać, można do rana. Film ten mógłby nie mieć końca, tak samo jak moje wyjazdy.
ALE Imperialistyczna technologia zachodu, ogranicza naród, określając maksymalną długość animacji do 10 minut. Uważam to za śmieszne, i będę się staral omijać za każdym razem kiedy się tylko da.
Niestety moja strona jest na grzecznościowo udzielonych serwerach, więc jakoś nie mam głowy na szukanie darmowego serwera, bez reklam, co by mi pozwolił wsadzić np 40 MB plik video, a do tego byłby na tyle szybki, aby odtwarzanie było w miarę płynne.
Reasumując, pewnie kijem rzeki nie zawróce, bede musiał się dostosować (znowu!!! grr). Chyba że ktoś ma jakieś pomysły?
Do wypowiedzi Michała ustosunkuję się później.
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Widzę, ze dialog się rozwinął, więc wyjaśniam....
Kryteria oceny czystości wód obejmują .... mnóstwo wskaźników :
fizyczne- temp barwa zapach
tlenowe- tlen rozp, BZT5
biogenne- amoniak azotany, fosforany
zasolenia- przewodność, zasadowość siarczany
met ciężkie- As Ba Zn Cu
zaniecz. przemysłowych- cyjanki, pestycydy
biologiczne- saprobowość, fitoplanktony
mikrobiologiczne- miano coli.
Ja badam BZT5, tlen rozpuszczony, azotany, azot amonowy, fosfor ogólny.
Tyle jeśli chodzi o aktualne badania monitoringowe. Sprawa ma jednak drugie dno. Wedle obecnego monitoringu wód, taka rzeka jak Biebrza (chyba), jest wedle oceny stanu wód ściekiem, i najlepiej byłoby ustawić tam oczyszczalnie wód. W istocie jest to jedna z najczystszych rzek w tej częsci Europy, i wielu naukowców śmiga tam ją badać. Ona taka tam po prostu jest, taka naturalna, i chyba nie należałoby poprawiać natury.
W tym celu opracowano (co nie jest nowością na świecie), system oceny wód na podstawie tego co tam rośnie Wszystko jest w odniesieniu do określonych gatunków wskaźnikowych. Jest to o tyle lepsze, że np słoneczne popołudnie w sierpniu, w wodzie było ileś tam tlenu, przyjmijmy 115 %, podczas gdy powtórzone badanie dnia następnego, mniej więcej o tej samej godzinie, ale już w dzień pochmurny wykazało ok 80% tlenu. Parametr zmienił się znacznie, a woda taka sama. Tak samo jest z całą badaną chemią, wszystko zależy od pogody, pory dnia, wszystkiego co wpływa na życie w wodzie- na ilość tlenu ma wpływ np tempo fotosyntezy roślin.
Tak więc stąd te określenie składu gatunkowego cieku, budowy morfologicznej itp... Badania wody będą 2 metodami.
Co do tempa samych badań, zgadzam się, czas ma istotne znaczenie, ale nie zawsze. Np fosfor po odpowiedniej obróbce odczynnikami daje się cały oznaczyć (określić ilość) nawet po roku. Do dziś zalegają na uczelni jeszcze próbki z końcówki sierpnia. Co do BZT5 to są do tego szklane butle (prawie jak aptekarskie), i tam stosunki tlenowe się nie zmieniają. Co do związków azotu.... to muszę się spieszyć. Czas to 24- 48h. W praktyce wyglada to tak, ze jednego dnia pobieram wodę, drugiego jade do miasta, a trzeciego siedze w labolatorium.
Aby podgodnić nieco robotę, był w sierpniu wyjazd naukowy (w Tarnawie -> patrz relacja) mieliśmy tam spektofotometr (takie małe labolatorium) i robiliśmy analizy po nocach. Powtórzenie tego planuje się na jesień. Tak więc sprawa nie wygląda aż tak tragicznie.
Sam z siebie chce jeszcze przeforsować pestycydy i miano coli- czyli co ludzie tam broją. Od Tadka Kwolka (leśniczy z Negrylowa) dowiedziałem sie że Ukraińcy mają w zwyczaju coś czasem spuszczać do Sanu- jeszcze powyżej Niedźwiedziego.... W ogóle to co tam sie na potokach dzieje, to chyba sie tyle nie dzieje na takim samym odcinku mojej rodzimej Warcinki.... cyrk na kółkach. Znalazłem np głębie na Sanie ok 2,5m!!! I to jeszcze przed Stuposianami......
O a propos Stuposian, ponoć tam na Sanie, gdzieś właśnie na wysokości Stuposian, wybija spod dna ropa. Ktos wie, gdzie?
Ostatnio edytowane przez Barnaba ; 13-09-2007 o 01:55
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
jakich dziwolągów znowu?
Co do nowej metody monitoringu wód, to jest to już "dopinane" i zaklepane przez MOŚ jako obowiązująca metoda od przyszłego roku. Nie czytałem jeszcze, ale ma to też ścisły związek z Ramową Dyrektywą Wodną- mniemam że ujednolicenie metodyki. (W monitoringu wyniki badań muszą być porównywalne- a wiec i metodyka badań musi być jednakowa w UE)
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)