A 150 lat temu to w ogóle można było wszędzie łazić, wszędzie las wycinać, prawie do wszystkiego strzelać i nikt się nie czepiał. To co, też mam mieć żal, że ja nie mogę?
Mam wchodzić np. na Kominiarski Wierch, bo kiedyś prowadził tam szlak? Mam łazić Orlą Percią od Krzyżnego do Wołoszyna bo do 1932r było wolno? Kusi mnie, na Moczarne również, nie do końca widzę sens tamtejszego rezerwatu, ale dopóki jest to zabronione to nie idę. To po cholerę byłoby robić te parki i rezerwaty, skoro będziemy sobie uzurpować prawo włażenia do nich wedle własnego uznania i poglądów?
Jakież to nasze, polskie: prawo się nam nie podoba, to można je olać.


Odpowiedz z cytatem

